ScrollToTop

Mama

Zimowy spacer

  • Joanna Janaszek
  • 825
  • Brak komentarzy

Idziemy na spacer! – radośnie rzucam w kierunku dziewczynek, a później si zaczyna…

Ubrania dzieci i swoje rozkładam na kanapie i podłodze, zakładam czapkę i szalik, pomagam ubrać się starszej i wystawiam ją na balkon, ty też wystaw, o ile masz balkon. Jak nie masz balkonu niech na razie nie zakłada kurtki. Przechodzę do ubrania młodszej – Kupa? Serio? Dobrze, że teraz a nie za pięć minut – wciąż uczę się doceniać małe rzeczy jak ta kupa zrobiona zanim nałożyłam wszystkie warstwy. 😛 Przezornie pytam starszej czy chce siku, albo lepiej, muszę zakręcić tak, żeby poszła się wysikać nawet jak twierdzi, że jej się nie chce. Spryt to drugie imię kadego rodzica, wiadomo, że lepiej na zapas.

Pieluszka przebrana, starszak wysikany dobija się z balkonu, czuję, że tym razem pójdzie całkiem sprawnie. Rajstopki, ocieplane spodnie, bluzka, komin, bluza, rękawiczki ze sznurkiem, buty i wtem młodsze koniecznie, tu i teraz domaga się piersi. Okej, stoję okrakiem z nogą na kanapie podtrzymując na wpół ubraną córkę, karmię i jednocześnie rozśmieszam starszą wciąż zamkniętą na balkonie. Zastanawiam się, co myślą o mnie sąsiedzi. Wtem młodsza zasypia – będzie łatwiej ubrać – pocieszam się i próbuję wysunąć pierś z buzi małego ssaka, ale…

W tym momencie do drzwi WALI kurier.

Franka oczy jak 5 zł i w płacz, Tośka wciąż siedzi na balkonie. Podpisuję dokumenty żartując do kuriera, że jak następnym razem obudzi mi dziecko, nie wyjdzie stąd żywy – patrzy się dziwnie, nie zrozumiał. W sumie… Podwórko i okolica #StaryNowyDom przypominają trochę scenografię thrillera, a matka dwójki pod przykrywką przykładnej matki polki, blogerki z hemofobią może być przecież seryjną morderczynią, prawda?

Młodsza uspokaja się dopiero przy piersi, ale spać już nie zamierza. Kończę karmić, otwieram w końcu balkon i zaczynam negocjować ze starszą wyjście, bo nagle balkon wzbudził jej zainteresowanie, jest teraz nowym magicznym miejscem i ona tam zostaje.

– O jeżu, jeżyku słodki, daj mi cierpliwości.

Zamykam balkon, kończę ubierać wyginającą się w chiński paragraf młodszą pociechę, która walczy z kurtką, zarzucam na siebie płaszcz i podejmuję kolejną próbę namówienia starszej na opuszczenie balkonu, która kończy się zwycięstwem. Jeszcze tylko zejść na dół, wyjąć i złożyć wózek i można cieszyć się zimowym spacerem, myślami jestem już za bramą. – Jeszcze tylko picie, grający telefon, mój telefon… Gdzie do diabła jest mój telefon?! Dobra, jest. Jest! Jest! Jest! Znowu mi się udało! – myślę i przekręcam klucz w drzwiach, a wtedy pada magiczne – Mamo, chce mi się kupkęno przecież sikała, no tak, ale o kupę nie zapytałam

Jutro o wszystkim zapomnę i wszystko zacznie się od nowa, jak dobrze, że wiosna już coraz bliżej. A na zdjęciach piękne, zaśnieżone Zakopane, sam początek 2019 roku.


Zobacz gdzie spać w Zakopanem, nawet od 30 zł⤵

Podobało się? Polub i udostępnij ⤵

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close