ScrollToTop

Dziecko

Nigdy nie mów nigdy.

  • Joanna Janaszek
  • 1 085
  • 20 komentarzy
Nigdy nie sądziłam, że można być tak szczęśliwym. Nie zdawałam sobie sprawy, że miłość może nie mieć granic. Nie wiedziałam, że można kochać i być kochanym tak mocno. Nigdy też nie sądziłam, że kiedykolwiek będę obchodzić Walentynki…

Święto sztucznie zakochanych – mówiłam. Wszędzie tłumy, pary, które wychodzą raz do roku, mężczyźni, którzy ten jedyny raz w roku wysilają się i rezerwują stolik w najlepszej restauracji w mieście. Wszystko takie sztuczne, takie na pokaz aż rzygać się chce. Ludzie, którzy codziennie mijają się w domu obojętnie, 14 lutego czują wręcz obowiązek okazania sobie miłości, której tak na prawdę od dawna już między nimi nie ma. Nie potrafiłam spojrzeć na Walentynki inaczej niż jak na komercyjne święto zakłamanych ludzi.Punkt widzenia zależy jednak od punktu siedzenia i powiem Wam, że kiedy los postawił na mojej drodze TT wszystko powoli zaczęło się zmieniać. Zawsze powtarzałam, że ciąża to nie powód żeby wychodzić za mąż, z resztą TT miał takie samo zdanie. Decyzja o ślubie była spontaniczna. Pewnego dnia stwierdziliśmy, że jeśli data, którą wybraliśmy będzie wolna to bierzemy ślub. W tym całym walentynkowym szale postanowiliśmy po prostu zaszaleć bardziej. Data była wolna, więc dokładnie 14 lutego 2014 roku o godzinie 14:00 w Pałacu w Jabłonnie zostałam żoną. Dostałam najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć – mężczyzna mojego życia stał się moim mężem, a pod moim sercem rósł owoc naszej miłości, który w naszą pierwszą rocznicę ślubu będzie miał niemal pół roku.

Jeżeli szukacie miejsca na kameralny ślub i wesele w okolicach Warszawy koniecznie odwiedźcie Pałac w Jabłonnie. Magiczne miejsce, wspaniała obsługa (która uratowała mój tort, a raczej jego dekoracje) i piękne wspomnienia. Na teren możecie wejść codziennie, nieodpłatnie, a ja zapraszam Was teraz na wirtualny spacer:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tak w ogóle czy wiecie, że według niektórych historyków Napoleon spotkał swoją metresę, Marię Walewską na balu, który odbył się w Pałacu w Jabłonnie w 1807 roku? Tak więc sami widzicie, że Pałac w Jabłonnie od wieków łączy ludzi 😉

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Piękne miejsce ! i Wy 😉

  • Aa czyli to to ulubione miejsce 😉 wcale sie nie dziwie ,tak samo lubie palac i okolice czy latem czy zima zawsze jest tam pieknie 😉 slub tam swoj tez widze oczami wyobrazni hihi:p

  • Anonimowy

    co to za zegarek?

    • GUESS'a, ale już z trzy lata temu kupiony 😉

  • Świetne miejsce 😀 Ja nie obchodzę walentynek, bo nigdy tego nie robiłam. Ot dzień jak co dzień. Z resztą rocznicy ślubu też nie obchodzimy. Zawsze coś nam wtedy wypada i w zeszłym roku rocznicę spędziłam z dzieckiem w szpitalu. Ale tak sobie myślę, że ślub w zimie musi być piękny 🙂

    • Akurat pomimo kalendarzowej zimy trafiła nam się wiosna, ale i tak było cudownie 😉

  • niesamowity klimat <3

    • Tak, to na prawdę magiczne miejsce 🙂

  • Zdjęcia piękne, ale Tosia skrada całą uwagę 😀 No i mama, wiadomo. Jakie plany na pierwszą rocznicę? :))

    • Oh, jak w tym tygodniu uda nam się nauczyć Tosię pić z czegoś innego niż piersi to możliwe, że kino i jakiś klub 🙂

  • Piękna historia 🙂 i piękna data 🙂 dwa dni po narodzinach mojej Nikoli. My też nie obchodzimy walentynek. Mamy je na codzień 🙂
    Miejsce rzeczywiście magiczne. Jak w bajce 🙂

    • Dziękuję 🙂 dokładnie, jeśli celebruje się swoją miłość codziennie to jest najpiękniejsze 🙂

  • Cudowne miejsce. Uroczystość musiała być bajeczna.

    • Joanna Janaszek

      Oj była 🙂 Dziękuję! 🙂

  • szczęścia i gratuluję 🙂

    • Joanna Janaszek

      Dziękuję Kochana! :*

  • aajk

    Bylam tam, mieszkam niedaleko więc lubimy czasami odwiedzać to miejsce. Jest pięknie, malowniczo o każdej porze roku!

    • Joanna Janaszek

      Oj tak 🙂 Szkoda, że teraz taka paskudna pogoda, a my zaraz wyjeżdżamy z Jabłonny 🙁

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close