ScrollToTop

Dziecko

Katar u niemowlaka – naturalny sposób na pozbycie się go!

  • Joanna Janaszek
  • 29 820
  • 16 komentarzy

Sposoby na niemowlęcy katar – kojarzycie? Chyba najczęściej spotykane na forach, wszelkiej maści grupach i najbardziej popularne pytanie wśród mam. Katar niemowlaka spędza rodzicom sen z powiek, ponieważ  może być początkiem groźniejszych chorób. Dlatego kataru nigdy nie należy bagatelizować i zawsze z nim walczyć. Jak? Za chwilę zdradzę Ci sposób, który jest skuteczny w niemal 100%!

Mówi się, że katar leczony trwa siedem dni, a nieleczony tydzień. Sama zwykłam tak mówić i zgadzam się z tym, jednak słuszność tych słów sprawdza się raczej u dorosłych, ponieważ katar dla niemowląt może być początkiem poważniejszych chorób. Dlatego jeżeli kichasz, prychasz i wychodzisz z założenia, że samo przejdzie – ok. Ale jeśli Twoje dziecko złapie nawet najmniejszy katar, sprawy nie możesz bagatelizować i za walkę z zasmarkanym noskiem musisz wziąć się od razu. W internecie znajdziesz mnóstwo porad jak ulżyć małemu noskowi. Inhalacje, maść majerankowa, oklepywanie i kładzenie bobasa na brzuszku, zakraplanie nosa. I właśnie w tym miejscu chciałabym powiedzieć Ci, że

 

sól fizjologiczną i wodę morską możesz z powodzeniem zastąpić…

S W O I M   M L E K I E M !

Nie, nie żartuję. Mleko kobiece przez cały okres karmienia zawiera czynne substancje o działaniu  immunologicznym. Działa bakteriobójczo i nawilża delikatną błonę śluzową nosa, w przeciwieństwie do preparatów dostępnych na rynku farmaceutycznym, które tę błonę wysuszają. Co prawda nie mam w tym momencie na myśli soli fizjologicznej oraz wody morskiej, bo te preparaty są jak najbardziej bezpieczne, tylko krople do nosa. Po te sięgaj tylko w  ostateczności, wyłącznie pod kontrolą lekarza. Kropelki mają to do siebie, że działają natychmiastowo, ale wysuszają śluzówkę. Jeżeli nie masz pod ręką soli fizjologicznej i wody morskiej, lub nie chcesz ich używać (jak ja) mleko będzie najlepszym lekarstwem i nawilżaczem.

No dobrze. Przekonałam Cię, że Twoje mleko jest najlepsze na katar. Jak i kiedy w takim razie je aplikować?

Jest to bardzo ważny element. Jak z każdą aplikacją “obcego ciała”, a w tym wypadku cieczy, trzeba uważać, żeby pokarm nie spłynął do gardła, a dziecko się nie zakrztusiło. Polecam wykorzystać do tego zwykłą, szklaną pipetkę, którą możesz kupić w aptece. Odciągnij kilka kropli pokarmu wprost do gumowej główki (ręcznie, przy takiej ilości bez sensu jest brudzić laktator) i ostrożnie, trzymając główkę dziecka nieco wyżej niż tułów, zakrop jedną/dwie krople mleka do każdej dziurki.

Ja stosuję mleko niemal od początku. Jak Tosia była malutka, musiałam czyścić jej nosek mniej więcej raz na dwa dni, wpuszczałam kropelkę mleka zawsze przed odciąganiem. Dużo łatwiej było mi wtedy odciągnąć zalegające glutki i przynieść Młodej ulgę. Podczas kataru zakraplałam również przed odciąganiem, ale również wpuszczałam odrobinę mleka po, aby nawilżyć nosek. W sezonie grzewczym zakraplam raz na jakiś czas w celu nawilżenia śluzówki.

Pamiętaj, że katar najczęściej spowodowany jest przez wirusa, a wirusów nie leczy się antybiotykami. Także jeżeli Twój pediatra na niemowlęcy katar profilaktycznie próbuje wcisnąć Ci antybiotyk uciekaj jak najprędzej i zmień lekarza. Antybiotyk powinien być stosowany w ostateczności, NIGDY profilaktycznie, ale o tym napiszę innym razem.

I karm, karm, karm jak najwięcej, a przed karmieniem zawsze wyczyść nosek. Podczas infekcji Twój organizm rozpoczyna produkcję przeciwciał, które wraz z mlekiem przekazujesz swojemu dziecku. Także jeżeli czujesz, że rozkłada Cię choroba nie izoluj od siebie maleństwa, tylko jak najwięcej przystawiaj.

Moja porada nie powinna zastępować konsultacji lekarskiej.

Jeżeli coś Cię nie pokoi, katar się przedłuża lub towarzyszą mu inne objawy, koniecznie udaj się do pediatry.

Na zdrowie!

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Czytałam o tym kiedyś, analogicznie można też wkrapiać mleko do oczek gdy ropieją, ale ja się nigdy nie odważyłam!

    • Maluch w domu

      A ja się odważyłam 🙂

      • Anna

        U nas antybiotyk na oczko nie pomógł. Babcie radziły aby zakropić mlekiem i śmiałam się z tego aż w końcu spróbowałam. Po jednym zakropieniu oczko przestało ropieć.

    • Karolina S

      Ja się odważyłam 🙂 i działa!
      Na katar, ropiejące oczka i wszystkie małe ranki i zadrapania 🙂
      Kąpiele z dodatkiem mojego mleka łagodziły też objawy AZS u córci, ale to już trzeba mieć sporą nadprodukcję 😉

    • Tak, rzeczywiście na ropiejące oczka mleko mamy jest bardzo skuteczne 🙂

  • Jedno z tysiąca zastosowań mleka:)Podobno idealne nawet na poporodowe rany.

  • Dzięki za kolejną przydatną informację.

  • A wiesz, że nie miałąm o tym pojęcia? Dzięki!

  • Przy każdym ząbkowaniu Nela ma mega katar, zawsze jej zakraplam mleczko 🙂

  • belka

    U mojej małej jest tak, że nawet jak w dzien jest juz lepiej i widze jak oddycha noskiem, to na noc zaczyna sie znowu to samo i placze bo nie moze spac. jestem kompletnie bezsilna z tym katarem, plasterki jej nie pomagają i ręce mi chyba opadły.

    • Annusia

      bo plastry jak wydzielą wszystko co mają to potem już przez pół nocy nie działają, też mnie to strasznie wkurza, bo kiedyś dawałam dziecku na noc. Najlepiej chyba dać jej spray. Moja 5 latka dobrze znosi nozitix bo jest słodkawy więc nie ma grymaszenia 🙂

      • Justyna

        Hm, dziwne. Używacie aspiratora? Może część wydzieliny zalega głębiej i dlatego katar ciągle nawraca? Moim zdaniem najlepiej w tej kwestii sprawdza się Katarek, bo podłączasz go do odkurzacza. Bardzo skutecznie usuwa nawet to, co głębiej, ja sobie bardzo chwalę to urządzanie.

        • Rzeczywiście katarek jest świetny. Za nic nie mogłam się przekonać do opcji z odkurzaczem, do dnia, w którym nie spróbowałam… Byłam na siebie zła, że jestem taka uparta i nie dałam się namówić wcześniej, bo rzeczywiście nic lepiej nie odciągało glutów z noska 😛

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close