ScrollToTop

Karmienie Piersią

Genialny sposób na pozbycie się wkładek laktacyjnych!

  • Joanna Janaszek
  • 8 077
  • 14 komentarzy

Powiem Wam, że od początku karmienia piersią nie było dla mnie nic bardziej denerwującego niż wkładki laktacyjne! Te się przesuwały, tamte rolowały, inne odklejały – koszmar no! Zużyłam wszystkie, które dostałam jako próbki w szkole rodzenia, na targach itd. i dwa pudełka, które kupiłam sama. Nigdy więcej w moim biustonoszu nie pojawiły się te paskudne kółeczka, a bluzki zawsze były suche. Jesteście ciekawe jak to zrobiłam?

Wkładek laktacyjnych nie lubiłam do tego stopnia, że jak tylko wchodziłam do domu od razu lądowały w koszu, a ja za chwilę… Z resztą, jeżeli karmicie lub karmiłyście to doskonale wiecie, co za chwilę się działo. Nie będę wdawać się tutaj w szczegóły. Mokra byłam niemal od stóp do głów, tfu, od piersi do stóp!

Pewnego dnia siedząc w domu, w dresie, bez biustonosza i oczywiście bez wkładek laktacyjnych (tak, tak, śmigam w dresiku i rozciągniętej bluzce po domu i nawet zdarza mi się to często) i karmiąc kilkutygodniową Antosię poczułam, że zbliża się “fala”. Nie wiem skąd wziął mi się pomysł, żeby od razu ucisnąć wolnego sutka, ale tak zrobiłam i moja bluzka pozostała sucha. Przy kolejnym karmieniu i kolejnym powtarzałam próby i efekt był taki sam – za każdym razem pomagało! Od tamtej pory, ku mojej ogromnej radości (i portfela też) w moim domu nie zagościło już ani jedno pudełko wkładek laktacyjnych.

Jak to zrobić?

Podczas karmienia delikatnie uciskamy sutek. Mi najwygodniej jest robić to kciukiem. Czasem uciskam pierś całą ręką lub fragmentem dłoni. Chodzi o to, żeby sutek znalazł się na równi z piersią.  W dalszym ciągu używam tego sposobu, pomimo, że laktację mam ustabilizowaną od kilku ładnych miesięcy. Zdarzają się jednak dni, w których czuję jak mleko podczas karmienia chce wydostać się z drugiej piersi. Metoda bardzo skuteczna jest również podczas wyjść (np. do kina z mężem).  Podczas kilku godzin nieobecności ten sposób ratuje moje wyjścia i bluzki!

A co z nocą?

No tutaj muszę Was zmartwić, bo ten myk niestety nie działa w nocy. Dopóki laktacja nie będzie ustabilizowana lub Wy nie będziecie wstawać na nocne karmieni na tyle świadomie, aby ucisnąć sutek pozostaje Wam:

a) zmieniać w nocy kilkukrotnie koszulę i ręcznik, na którym śpicie;

b) spać w biustonoszu i wkładkach.

Ja wybrałam opcję a). Próbowałam spać w biustonoszu, z wkładkami, ale to nie dla mnie. Przeżyłam początkowy okres wykręcając czasem nawet koszulę nad wanną i laktacja w końcu się ustabilizowała. Zajęło to około czterech miesięcy. Da się przeżyć, serio! Wygoda ponad wszystko. 😀

Jeżeli ten tekst  okazał się pomocny i uważasz, że może przydać się innej mamie, koniecznie go udostępnij.

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Zu

    A ja wam tego zazdroszczę, moja Mała ma prawie dwa miesiące a nigdy nie miałam ani nawału, ani uczucia twardych czy przepełnionych piersi:) pozdrawiam! Jeszcze pytanko:) nie wiesz może czy mam się martwić czy nie, Wandzia ma 7tygodni i przytula tylko pól kilo ( waga urodzeniowa to 4270) ale moczy z 8-10pieluch na dobę. Tutaj w UK nie kazali mi się martwić 🙂 pozdrawiam

    • Ciesz się, w zalewaniu nie ma nic przyjemnego 😉
      Kochana niestety nie jestem w stanie doradzić Ci w takiej sytuacji przez internet. Musisz obserwować dziecko, zerknij też do wpisu “musi pani zacząć dokarmiać” tam masz linki do siatek centylowych dla dzieci kp i informację jak obliczyć dobowe przyrosty. Jeżeli cokolwiek Cie niepokoi zrób też podstawowe badania krwi i moczu. Pozdrawiam 🙂

  • magda

    Od czasu gdy laktacja sie ustabilizowala stosuje to zawsze 🙂

  • mimo karmienia 15 miesięcy nigdy nie zdarzył mi się przeciek, więc ten problem (mimo braku wkładek) nigdy mnie nie dotyczył. Nawet potem jak przestałam karmić. w takim razie lucky me

    • oj zdecydowanie, to zalewanie i rolujące się wkładki to był koszmar!

  • A z ciekawości – które CI bardziej odpowiadały, jednorazowe czy wielorazowe?

    • Donia

      Szczerze dla mnie lepsze były te jednorazowe, niestety wielorazowe nie dawały rady przyjąć takiej ilości mleka, a było go duuuużo i musiałam zmieniać je dosłownie co chwile :/ Zdarzało się że prałam cały komplet (5 par) dwa razy dziennie. Wielo jednak przemawiały finansami i były delikatniejszy w dotyku 🙂 Może u kogoś kto nie ma takich “pokładów mlecznych” sprawdziłyby się lepiej 🙂 Pozdrawiam 🙂

      • U mnie właśnie sprawdziły się wielorazowe. Jednorazowe przeciekały w mig 🙂

  • U mnie ten sposób działa tylko na chwilę. Wkładki laktacyjne lubiłam, ale wielorazowe 😉 Teraz laktacja już jest tak unormowana, że ich nie potrzebuję.

  • Matka 6tyg

    Po tym jak mimo wkładek prawie utopiłam córkę podczas karmienia w mleku z drugiej piersi(wszystkie ciuchy do przebrania) stwierdziłam, że jak karmię wkładam tetrę w stanik. A teraz chodzę ze złożoną tetrą w staniku cały czas.Idealne rozwiązanie, w dodatku przy nagłym ulaniu zawsze jest pod ręką (albo pod cyckiem) Wkładki zakładam tylko gdy idę z wizytą i zamierzam karmić przy ludziach.

  • Marta Mularczyk-Dubiel

    O tak, wykrecanie koszuli nad wanna i mleko kapiace na stopy xD pierwsze tygodnie karmienia, hahaha. Zawsze jakos intuicyjnie naciskalam na brodawki, kiedy poczulam charakterystyczne mrowienie. Wkladek uzywalam tylko kilka razy. Ale raz przeciekla mi i wkladka i usztywniany biustonosz…

  • Magi

    13 miesiąc karmienia. Na początku próbowałam tetrę, ale nawet jakbym wsadził 3 pieluszki, to nie dalyby rady. Wielorazowe nie dawały rady, nawet te z wełny merynosa, jednorazowe ciągle muszę używać, ale tylko wybranej firmy, bo Inne nie dawały rady. Tamowanie sutków palcami nie dawało rady-wyciekalo bokami z pod palca. Wkładki wymieniam kilka razy dziennie. Koszty niestety duże:( Ciągle leci i leci, momentami mam dość, nikt ze znajomymi, rodziny nie miał tak jak ja. Nikt nie może mnie zrozumieć, a może jest tu jakaś mama, która też ma tak mocno? P.S. Najważniejsze, że synek zadowolony 🙂

  • kulkarulka

    ooooj, jest taka zasada- szkłem dupy nie utrzesz. Jak się kupuje byle jakie wkładki byle tanio to przeciekają. Wykarmiłam już dwoje dzieci trzecie się karmi non stop bez przerwy laktacja 6 lat miałam problem z nawałem, z zastojami cudami ale NIGDY nie przeciekła mi wkładka ani się nie zrulonowała ale dla komfortu dopłacałam. Jak w kinie mogę sobie po ciemku sutki wcisnąć tak sorry ale nie bede tego robić w dzien przy ludziach czy to w parku czy CH…i wkładki są niezastapione

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close