ScrollToTop

Kulinaria

Biszkopt i tort!

  • Joanna Janaszek
  • 1 931
  • 10 komentarzy

BISZKOPT

SKŁADNIKI:

 

  • 8 jaj
  • 1,5 szklanki cukru (można dać mniej)
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • szczypta soli
Żółtka oddzielamy od białek (żółtka do małej miski, białka do dużej). Odzielamy bardzo ostrożnie – w białku nie może znaleźć się ani odrobina żółtka! Krupczatkę przesiewamy do osobnej miski, dodajemy mąkę ziemniaczaną i proszek do pieczenia, dokładnie mieszamy. Żółtka ucieramy z sokiem z cytryny, a białka z odrobiną soli ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodajemy cukier.
Czas na przygotowanie warsztatu – piekarnik rozgrzewamy do 160°C , a tortownicę smarujemy masłem i wykładamy pergaminem/papierem do pieczenia.
Do ubitych białek wlewamy cienkim strumieniem utarte żółtka stale mieszając widelcem w jedną stronę. Nadal mieszając w tę samą stronę stopniowo dodajemy mąkę. Składniki muszą być ze sobą dobrze połączone, ale staramy się mieszać jak najkrócej.
Przelewamy masę do wcześniej przygotowanej formy i wstawiamy do rozgrzanego do 160°C piekarnika na 20 min., następnie zwiększamy temperaturę do 180°C i pieczemy jeszcze ok 35 min. Polecam sprawdzać co jakiś czas patyczkiem – jeśli biszkopt jest suchy w środku wyłączamy piekarnik i studzimy przy uchylonych drzwiczkach ok. 15 min. Po tym czasie wyjmujemy ciasto i odwracamy tortownicę na deskę wyścieloną papierem do pieczenia/pergaminem. Delikatnie zdejmujemy obręcz, dno tortownicy i papier/pergamin, który najlepiej ściągnąć jeszcze z gorącego ciasta. Voila biszkotp gotowy! 🙂
Biszkopt oczywiście nie jest idealny, ale przecież to pieczenie domowe 😉 To co widzicie na dole to coś w rodzaju bezy, która tworzy się na górze (bo dół to góra;p) jak niedokładnie wymiesza się białka z resztą składników. Od razu mówię – nie przeszkadza to w niczym, ale żeby brzegi były równe można co nieco odkroić i zjeść jeszcze ciepłe 😉

Najlepiej jeśli gotowy biszkopt poleży jeden dzień, wtedy łatwiej będzie się kroić. Jeżeli jednak tort chcemy zrobić tego samego dnia pamiętajmy, że biszkopt przed krojeniem musi być całkowicie wystudzony. Podobno najłatwiej dzielić go żyłką, ja jednak pozostaję wierna nożom i też ładnie się kroi 🙂 U mnie wychodzą 4 placki.

 

Biszkopt pokrojony czas na…
PONCZ
SKŁADNIKI:
  • 2 torebki herbaty
  • 3 łyżki cukru
  • pół limonki/cytryny
W 1/3 szklanki wody zaparzamy herbatę, dodajemy cukier, sok z limonki/cytryny i dokładnie mieszamy. Odstawiamy do wystudzenia. Jeśli nie jesteśmy akurat w ciąży, nie karmimy lub tort nie jest dla dzieci polecam dodać kilka łyżek spirytusu lub innego mocnego alkoholu.
Do przełożenia postanowiłam zrobić 2 kremy: kawowy i śmietankowy. Oba robi się w zasadzie tak samo, pod koniec dodajemy tylko inne dodatki.
KREM TORTOWY
SKŁADNIKI:
  • masło roślinne 250g
  • 0,5 szklanki (a nawet mniej) cukru pudru
  • 1 budyń śmietankowy
  • 400 ml mleka
Budyń gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu (zamiast 500ml mleka, dajemy 400ml). Odstawiamy do wystudzenia. W misce ucieramy masło z cukrem pudrem dodając co pewiem czas po łyżce ostudzonego budyniu. No i w zasadzie to jest koniec podstawowej masy do tortu – proste, prawda? 🙂 Teraz możemy poszaleć ze smakami! Tutaj podążamy tą samą drogą jak z ponczem – warto dodać odrobinę mocnego alkoholu, wtedy smak się zaostrza i tort jest bardziej wyrazisty, no chyba, że aktualnie w brzuszku mamy małego mieszkańca, wtedy wersja bezalkoholowa:)
Aby uzyskać masę kawową należy w niewielkiej ilości wody zaparzyć 2 czubate łyżki sypanej kawy, następnie wymieszać ją z masą podstawową – takiej masy użyłam do przełożenia tortu.
Aby uzyskać masę śmietankową podczas ucierania dodajemy 2 łyżki aromatu śmietankowego – ta masa znalazła się na wierzchu mojego tortu.
Moją ulubioną częścią jest przekładanie.:) Każdy krążek nasączamy odrobiną ponczu (nie za dużo, bo będzie się rozpadać). Pierwszy smarujemy kwaśną konfiturą (ja wybrałam porzeczkową) i nakładamy krem, następny krążek i znowu krem, czynność powtarzamy w zależności od liczby krążków. Wierzch i boki smarujemy kremem i wyrównujemy. Ozdabiamy wg uznania. SMACZNEGO! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • wszystkiego najlepszego .! 😉 przede wszystkim dużo zdrówka, bo teraz najbardziej się przyda 😉 duuużo miłości, cierpliwości i spełnienia najskrytszych marzeń 😉 aa i przede wszystkim pięknej i zdrowej córeczki 😉

    PS. torcik wygląda wspaniale !

    • Ah dziękuję, dziękuję, ale życzenia przekażę ojczymowi, bo to jego święto dzisiaj było, o czym z resztą wspomniałam w poprzednim wpisie 🙂

      Zachęcam do zrobienia i podzielenia się efektami!:)

    • zbliża mi się rocznica z chłopakiem, więc myślałam o jakimś pysznym torcie z tej okazji 😉 nie jestem mistrzem pieczenia, więc nie ukrywam,że się stresuje, ale ponoć potrawy robione z miłości smakują zawsze dobrze 😉

    • Nie dość, że smakują dobrze to jeszcze zawsze wychodzą! 🙂 Koniecznie wypróbuj przepis na biszkopt, bo nie ma prawa się nie udać!!! 😉 a jeśli tylko dla Waszej dwójki zrób z połowy składników i na 180°C piecz już tylko 15 – 20 min. Krem z mascarpone (mogę wrzucić przepis:) ) będzie też o wiele lżejszy niż ten maślany z przepisu i będzie bardzo pasował do owoców – a sezon się w końcu zaczyna 🙂

    • Anonimowy

      Hej,
      zbliża się nasza 5 rocznica ślubu i chciałam zaskoczyć męża. Mam prośbę mogłabyś wrzucić ten przepis na krem z mascarpone? będę wdzięczna:)
      pozdrawiam Małgorzata

    • Pani Małgorzato ser mascarpone 80% w połowie z serkiem homogenizowanym, śmietaną 30% lub serkiem śmietankowy, do tego cukier wanilinowy do smaku i gotowe 🙂

  • Siedzę i zachwycam się biszkoptem. Sama piekę torty rodzinie. Kocham paatrzeć na takie piękne biszkopty, aż mogłabym ich nie jeść 😛 tylko oglądać

    • Bardzo mi miło czytać tak pozytywne komentarze!:) Dziękuję!

  • Kradnę przepis na biszkopt. Mnie to ciasto nie lubi, bo tak pięknie nie wyrasta. Pozdrowienia Mamo Tosi 🙂

    • Może kwestia przepisu:) Kradnij, kradnij, bo ten wyrasta mi zawsze:) Można zrobić z połowy składników – wtedy na 180°C pieczemy już tylko 15-20 min. Powodzenia! Oby Twoim Chłopakom smakował 😉

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close