ScrollToTop

Ciąża

Poród siłami natury, a cesarskie cięcie – różnice.

  • Joanna Janaszek
  • 3 904
  • 15 komentarzy

Uważam, że kobiety powinny mieć prawo wyboru, ale powinny też dokonywać tego wyboru świadomie. Całe swoje życie byłam przekonana, że jeśli będę w ciąży załatwię sobie cesarkę. Moje przekonanie malało wprost proporcjonalnie do tego jak rosła moja wiedza na temat tych dwóch różnych rodzajów porodu. Tak, porodu, bo nie ważne czy rodzi się naturalnie czy poprzez cesarskie cięcie – każde narodziny są porodem. Zapraszam na porównanie obu porodów od strony medycznej.


Poród naturalny, a cięcie cesarskie to całkowicie inne drogi urodzenia dziecka. Jak wiadomo cięcie cesarskie jest poważną operacją, która zazwyczaj jest wykonywana ze wskazań medycznych. Dlatego poród drogą brzuszną wykazuje odmienny wpływ na stan zdrowia matki oraz noworodka, niż w przypadku porodu siłami natury.

Sposób porodu ma ogromne znaczenie dla kobiety i jej dziecka. Na ten temat pisane są liczne prace naukowe potwierdzające, że nawet najmniejsze różnice w rodzaju porodu mają wpływ na dalszy rozwój dziecka, bądź późniejszą płodność kobiet rodzących poprzez cesarskie cięcie.

Poród siłami natury jest fizjologią, więc bez wątpienia jest najlepszą opcją dla matki i jej pociechy. Dlatego nie bez przyczyny coraz częściej słyszy się o wykonywaniu cięcia cesarskiego tak, aby przypominało poród naturalny – powolne wyłonienie główki płodu przypominające przejście przez kanał rodny ( nie 3 minuty, a 15 minut) oraz pierwszy kontakt z matką.

 

P O R Ó D   S I Ł A M I   N A T U R Y

 

Zalety porodu siłami natury (kobiety):

  •  Zaletą samą w sobie jest naturalność procesu porodu.
  • Możliwość porodu z osobą towarzyszącą.
  • Intensywna stymulacja laktacji. Karmienie piersią nie przysparza tylu problemów co po cięciu cesarskim.
  • Świadomy i aktywny poród. Poczucie spełnienia kobiety. Przyszła matka może zdecydować jak i gdzie urodzi.
  • Nieprzerwany kontakt z dzieckiem.
  • Szybka regeneracja sił. Po porodzie naturalnym kobieta szybciej dochodzi do siebie. Karmienie piersią stymuluje wydzielanie oksytocyny – hormonu, dzięki któremu macica szybciej się obkurcza.

Wady porodu siłami natury (kobiety):

  • Czas trwania porodu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Poród naturalny trwa od kilku do kilkunastu godzin i jest ciężką, fizyczną pracą. Zarówno płód jak i organizm kobiety potrzebują czasu do przygotowania się do porodu.
  • Ból. Skurcze są bolesne. Również nacięcie krocza i jego szycie.
  • Urazy. Istnieje możliwość uszkodzenia tkanek pochwy i krocza, co może mieć różne konsekwencje np. nietrzymanie moczu w starszym wieku.

Zalety porodu siłami natury (noworodek):

  • Łagodne przejście. Dziecko jest przygotowywane przez długi czas do porodu. Niektóre badania wskazują, że to właśnie płód daję sygnał gotowości do narodzin.
  • Pierwszy oddech bez odśluzowywania. Przejście przez kanał rodny powoduje samoistne wyciskanie płynu owodniowego z dróg oddechowych.
  • Późne odcięcie pępowiny czyli po przestaniu jej tętnienia. Specjaliści uważają, że wczesne odpępnienie może spowodować chwilowe niedokrwienie mózgu i utrzymującą się hipowolemię i anemię, co w rezultacie prowadzi do nieodwracających uszkodzeń szybko rozwijających się struktur mózgu.
  • Bliskość z matką od razu po porodzie. Ciepła skóra mamy, bicie jej serca jest najlepszym ukojeniem dla noworodka.
  • Szybka nauka ssania. Noworodek sam instynktownie dąży do piersi, dzięki czemu stymuluje produkcję mleka matki.
  • Aktywacja układu odpornościowego. Duńscy naukowcy odkryli, że organizmy dzieci urodzonych w sposób naturalny wykształciły więcej komórek, dzięki którym ich system odpornościowy lepiej funkcjonuje. Dlaczego? Wszystko wskazuje na to, że znaczenie mają tu bakterie umiejscowione w kanale rodnym matki, z którymi styka się dziecko podczas porodu fizjologicznego. Dzięki kontaktowi z nimi organizm noworodka, a właściwie jego układ odpornościowy, ma okazję od razu uczyć się odróżniać własne, nieszkodliwe komórki od tych potencjalnie groźnych, pochodzących z zewnątrz. Rzutuje to także na skład flory bakteryjnej w przewodzie pokarmowym dziecka, która z kolei ma wpływ na pracę wielu układów. Dlatego maluchy, które przyszły na świat drogami natury, są mniej narażone na alergie, astmę czy cukrzycę typu 1 niż te, które urodziły się przez cesarskie cięcie.

P O R Ó D   P R Z E Z   C E S A R S K I E   C I Ę C I E

 

Zalety cięcia cesarskiego (kobiety):

  • Ratuje życie. W przypadkach zagrażających zdrowiu/życiu dziecka i matki, nie czekamy na poród siłami natury. Niekiedy cięcie cesarskie jest jedyną drogą porodu np. przy łożysku przodującym (gdy łożysko umiejscowione jest w bardzo bliskim sąsiedztwie szyjki macicy i jej rozwieranie w trakcie porodu spowodowałoby odklejanie się łożyska).
  • Szybkie. CC pozwala na szybką reakcję w stanie zagrożenia życia ciężarnej i noworodka.
  • Bez bólu. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu podpajęczynówkowym (znieczulony jest obszar od pasa w dół) lub ogólnym ( pacjentka jest usypiana farmakologicznie na czas zabiegu).

Wady cięcia cesarskiego (kobiety) :

  • Poważna operacja. Niektórym osobom wydaje się, że to krótki i rutynowy zabieg. Niestety takim nie jest. Czas od rozpoczęcia operacji do wydobycia noworodka to około 4 minuty, ale ostatnim i najdłuższym (trwa ok. 40-50 min.) etapem operacji jest zszywanie warstw powłok brzusznych. Niestety medycyna często lubi zaskakiwać i gdy pojawiają się komplikacje lekarze walczą godzinami o zdrowie matki.
  • Duże ryzyko komplikacji śródoperacyjnych. Urazy pęcherza moczowego i moczowodów, rozerwanie macicy, zator płynem owodniowym. Krwotok – często, gdy cc jest wykonywane na „zimno” czyli bez rozpoczęcia czynności skurczowej macicy. Macica nie obkurcza się, więc naczynia krwionośne też. Zespół Mendelsona – w czasie wprowadzenia pacjenta w stan znieczulenia, odruch wykrztuśny/ połykania ulega obniżeniu. Bycie na czczo chroni przed cofnięciem się i aspiracją kwaśniej zawartości z żołądka, która to właśnie powoduje chemiczne zapalenie płuc, czyli Zespół Mendelsona. Powikłania anestezjologiczne – spadek ciśnienia tętniczego krwi, zatrzymanie akcji serca, nieudana intubacja, aspiracja treści pokarmowej do dróg oddechowych, ból głowy, reakcja alergiczna na leki, przejściowe zaburzenia motoryczne i czuciowe
  • Brak osoby towarzyszącej podczas operacji. Gdzieniegdzie ojciec dziecka lub osoba bliska jest obok operowanej ciężarnej. Przez cały czas operacji może z nią rozmawiać i wspierać. Niestety to jeszcze rzadkość.
  • Ból tuż po operacji. Aby uśmierzyć ból podaję się Paracetamol, bo nie wpływa negatywnie na karmienie piersią. Niekiedy zdarza się Pyralgina, o zgrozo, a jej substancja czynna Metamizolum jest niewskazana dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.
  • Zespół popunkcyjny. Popunkcyjne bóle głowy nie są związane z samym cesarskim cięciem, a ze znieczuleniem przewodowym. Występuje jednak jedynie u kilku procent kobiet i może się utrzymywać (z malejącym natężeniem) do dwóch tygodni. Konieczne jest wtedy przyjmowanie leków przeciwbólowych, gdyż ból głowy utrudnia normalne funkcjonowanie.
  • Brak samodzielności tuż po porodzie. Pacjentki po cięciu cesarskim napotykają większe trudności w funkcjonowaniu fizycznym oraz w wypełnianiu codziennych obowiązków.
  • Separacja od dziecka. Zwyczaj kładzenia noworodka na piersi mamy od razu po wydobyciu z macicy w Polsce jest znikomy. Dziecko jest pokazywane tylko na chwilę po porodzie. Coraz częściej ojcowie mogą kangurować swoje maleństwa.
  • Powikłania późne związane z przyszłymi ciążami- wzrasta ryzyko wystąpienia łożyska przodującego, przyrośniętego, jego przedwczesne oddzielenie; pęknięcie macicy czy chociażby ciąża pozamaciczna.

Wady cięcia cesarskiego (noworodek):

  • Zaburzenia okresu adaptacyjnego. Dziecko rodząc się przez cięcie cesarskie, nie ma czasu na przygotowanie się do zmiany środowiska, nie ma miejsca mechanizm wypchnięcia wód płodowych z dróg oddechowych dziecka, w związku z czym muszą one zostać odessane mechanicznie. Na skutek gorszego opróżniania dróg oddechowych z płynu owodniowego, powstaje zespół mokrych płuc. Minusem jest, także szybkie odcięcie pępowiny oraz brak kolonizacji florą bakteryjną bytującą w drogach rodnych matki.
  • Nadwrażliwość, nadpobudliwość po porodzie. W naszym mózgu znajduję się hipokamp, który ma za zadanie selekcję stresu i jego hamowania. Np. kiedy spadnie coś ze stołu, po chwili uspokajamy się, bo wiemy że nic nam nie grozi. To dzięki hipokampowi potrafimy opanować stres i emocje w momencie gdy to nie jest potrzebne. Kortyzol (uproszczając to hormon stresu) w momencie dużego stresu jest produkowany w nadmiernej/nienaturalnej ilości jest niszczący dla komórek hipokampa. Jeżeli dziecko rodzi się w potwornym stresie szczególnie takim, który pojawił się nagle i nie ma pierwszego kontaktu z matką i pierwszego karmienia piersią, brak kojenia pobudzenia układu wegetatywnego to istnieje możliwość, że dziecko nie będzie miało w pełni funkcjonalnego hipokampa. Uszkodzony hipokamp może być przyczyną napadowego, silnego i nieuzasadnionego płaczu dziecka tzw. colic baby. Colic, gdyż przypomina płacz kolkowy. Dziecko wtedy ma flashbacks czyli wracające traumatyczne przeżycia z porodu. Oczywiście, że takie zaburzenia przemijają z czasem, ale wymaga to zrozumienia potrzeb bliskości noworodka i ich spełniania.
  • Oddzielenie od matki. Późny pierwszy kontakt z matką. Kangurowanie przez ojców nie jest jeszcze codziennością.
  • Urazy. Uszkodzenie skóry noworodka ( 2-6%) w trakcie operacji.

Za każdym razem, kiedy kobieta w ciąży rozważa to, jak chciałaby urodzić swoje dziecko ma ku temu jakiś powód. Jak za każdym innym zachowaniem człowieka, za taką decyzją również stoją jakieś ważne potrzeby. A z potrzebami jest tak, że nie ma lepszych i gorszych, wszystkie wspierają życie, wszystkie są warte tego, żeby je uszanować.

Agnieszka Stein

Katarzyna Siudak 
Dyplomowana położna wciąż zdobywająca wiedzę na II stopniu studiów na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Propagatorka porodu zgodnego z naturą oraz porodu aktywnego. Założycielka bloga “Troska. Zaufanie. Pasja.” oraz grupy na facebooku Poród.Kielce.

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • beata piskorz

    do tego wszystkiego poród naturalny ma jeszcze jedną wadę, choć właściwie nie jest to wada samego porodu, a związanych z nim problemów ze znieczuleniem. Jeśli poród zaczyna się szybciej niż powinien i zaskakuje rodzącą, w szpitalu nie zawsze jest czas na przeprowadzenie badań niezbędnych do podania znieczulenia. Oczywiście, można je (badania) wykonać wcześniej i przywieźć wyniki ze sobą do szpitala. I mieć nadzieję, że anestezjolog nie przebywa właśnie na sali operacyjnej albo nie zajmuje się innym ciężkim przypadkiem… ruletka ruska 🙂

  • Paulina Alaw

    Beta piskorz jezeli nie ma czasu na przeprowadzenie badan niezbednych do znieczulenia to znaczy ze nie ma na nie czasu:D:D haha porod naturalny gdy nie ma infekcji ani zadnej wady szyjki itd. nie jest taki szybki a przedwczesne skurcze mozna w wielu przypadkach wyciszyc magnezem a nawet gorącą kąpielą. Brak znieczulenia to moim zdaniem nie jest wada:)! Paulina Alaw/www.catchtheflow.pl

  • Paulina Alaw

    … to znaczy ze na znieczulenie może być juz za późno i nie ma ono sensu.-to takie sprostowanie pierwszego zdania.
    Jezeli jednak za wczesnie pojawisz sie w szpitalu z poczatkowymi skurczami to juz Cie raczej nie wypuszcza i zrobia wszystko zebys szybciej urodzila co do przyjemnych z pewnoscia nie nalezy. Zdecydowanie gorzej/trudniej jest gdy porod zaczyna sie od obfitego odejscia wod a szyjka jest twarda i niezgladzona. Wtedy mozna nastawiac sie na droge przez meke i w sumie miloby bylo gdyby zniaczulenie sie jakies pojawilo… jednak w ciazy mozna sobie pomoc zgladzic badz nieco skrocic szyjke(z pewnoscia nie kazdy organizm zalapie) Jak? Chodzenie po schodach, szybkie spacery, sex. Paulina Alaw/www.catchtheflow.pl

  • Miała to szczęście, że mogłam wybrać jaki poród chce mieć. Świadomie wybrałam cc, dzisiaj nie żałuje mojej decyzje i drugi raz podjęłabym taką samą.

  • oliwkaa

    po naturalnym dosc szybko wrocilam do formy, jedynie pochwa wymagala troszke dluzszej regeneracji, bo okazalo sie ze zostaly liczne otarcia, a po karmieniu piersia straszna suchosc pochwy, lekarz zalecil kuracje globulkami z hialuronianem sodu Hydrovag, ktore zregenerowaly sluzowke pochwy, przywrocily jej nawilzenie i dodatkowo jeszcze chronily przed infekcjami, po takiej kuracji pochwa byla w znacznie lepszym stanie, wspolzycie bylo jak dawniej, przez co szybko pojawil sie kolejny potomek:)

  • alka

    U mnie po cesarce było ciężko, niestety ze względu na wadę
    serca musiałam przyjmować leki rozrządzające krew, dlatego długo (aż 4 dni)
    chodziłam po porodzie z drenem w ranie, bardzo bolało. Okolice intymne
    podmywałam tantum rosa i smarowałam provag żelem w celu zakwaszenia pochwy i ochrony
    przed infekcjami. Natomiast ranę po cięciu polecono mi psikać octeniseptem.

  • KK

    Pani porównanie nie jest obiektywne a jedynie stanowi kontynuację rozsiewanej w mediach propagandy porodu siłami natury i demonizowania cięcia cesarskiego. Dlaczego w swoim porównaniu nie przedstawia Pani wad porodu siłami natury dla noworodka których przecież jest całe mnóstwo ani zalet cięcia cesarskiego dla noworodka, które jak wiadomo istnieją i również są istotne. Myślałam, że trafię w końcu na rzetelny, obiektywny tekst który przedstawi w pełni wszystkie za i przeciw ale jak widzę jest to tylko próba odstraszenia kobiet od wyboru cięcia jakiej jest bardzo dużo w internecie.

  • nieszczęśliwa

    To prawda, co tu pisze. Cieszę się, że trafiłam na tę stronę. Sama urodziałam się przez cesarskie cięcie “na zimno” przed terminem, nie było żadnych nagłych wskazań, byłam ułożona pośladkowo i po prostu lekarz stwierdził, że dwa tygodnie, jakie zostały do porodu nie odgrywają żadnej roli. Tymczasem chyba jednak odgrywają, bo nic nie było jak trzeba. Nie miałam rozwiniętego systemu odpornościowego i wszystko łapałam. Najgorsze, że złapałam poważną infekcję związaną z jelitami, w trakcie której o mało nie umarłam. Zostawiła ona konsekwencje do końca życia w postaci celiakii. Zawsze byłam przez to strasznie chuda. Oprócz tego od samego początku sprawy neurologiczne – prawdopodobnie od zmiany ciśnienia dostałam jakiegoś mikrowylewu – stąd męczyły mnie przykurcze jednej nogi, po kilku latach ustąpiły. Otoczenie zawsze się mnie czepiało z powodu kiepskiej koordynacji ruchowej, powolności i lękliwości. Na to ostatnie pomagają mi tylko beta blokery – taką mam pobudliwość fizjologiczną. Nie miałam łatwego życia, a jak szukałam pracy, pierwsze pytanie było zawsze czy jestem na rencie. Przykre to wszystko strasznie, bo pomimo, że rozum mam całkowicie normalny, a wręcz skończyłam dwa kierunki studiów, to drobne dysfunkcje innego typu żyć nie dają. Rodzina dostrzegała zawsze mój problem i mama zawsze żałowała, że to tak wyszło i stwierdziła, że drugi raz by powiedziała lekarzowi, że dojrzałość dziecka też jest ważna i że jeszcze nie jesteśmy gotowe na poród i zaczekamy na skurcze.

  • Ewelina

    Stek bzdur! Od kiedy cc obarcza dziecko większym ryzykiem cukrzycy typu 1? Ogólnie b kiepsko skonstruowany artykuł. Wiedza wybiurcza. Kolejna nagonka na ”nie matki” które poszły na “łatwiznę”.

    • Wiola

      Pisze się “wybiórcza” 🙂

    • Lucyna Nowak

      Pracuje w szkole dla dzieci upośledzonych ( w UK) większość z tych dzieci ucierpiała własnie przy porodzie DROGAMI NATURY ! Więc litosci nie zawsze jest tak pięknie jak to napisano powyżej że natura to cud, miód i orzeszki. Jeszcze nie słyszałam o porazeniu mózgowym na skutek porodu cc.

  • Zapomniałaś jeszcze napisać o wadach porodu siłami natury dla noworodka.

    • Lucyna Nowak

      dokładnie złamane obojczyki, rany po kleszczach, niedotlenienie itp

  • To ja jesten chyba jakims totalnym wyjątkiem 😉 Poród przez cesarskie cięcie na poczatku 38 tygodnia z powodu początków gestozy i cholestazy. Dziecko 10/10 w skali Apgar, hipokamp ma raczej sprawny, nie wyje ponad normę i na razie nie jest na nic uczulone (jem wszystko od początku). Pępowinę i tak chcielismy od razu odciąć, bo zdecydowaliśmy się na bankowanie krwi.

    Ja wstałam jeszcze w dniu operacji, od razu sie wyprostowałam (nie chodzilam zgarbiona jak staruszka, jak często jest to opisywane), tydzień później odbyłam 5-godzinną podróż, a miesiąc po cięciu czułam się już zupełnie dobrze.

    Rozumiem, że tekst pisany jest pod kątem propagowania porodu naturalnego, ale wydaje mi się bardzo nieobiektywny. Szkoda, że nie podano źródeł.

  • goska

    Bakterie nabyte podczas porodu naturalnego są czymś w rodzaju szczepionki chronią przed wieloma chorobami,dbają o układ odpornosciowy i trawienny.Ja rodziłam drogą cc ze względu na położenie maluszka.Lekarz polecił mi abym zadbała o prawidłową florę dziecka. Aby uchronić go przed ewentualnymi infekcjami jakie znajdują się w środowisku szpitalnym podawałam ten proszek ff baby z dobrymi bakteriami przez 6 tygodni.Szczęśliwie przetrwaliśmy ten okres.Jest wszystko ok mały rozwija się świetnie.

O mnie

Czeeeść! Jestem Asia i na drugie mam chaos 🙈 A poza tym sporo gadam o poprawnym zapinaniu pasów i bezpieczeństwie w podróży, jestem ambasadorką Kocham Zapinam, współpracowałam z Tylem.pl i założyłam pierwszą w Polsce grupę poświęconą fotelikom RWF, nad jej merytoryką od początku czuwają eksperci z grupy Bezpieczni. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią i mam fisia na punkcie pięknych, codziennych kadrów. Lubię ułatwiać sobie gotowanie i KOCHAM piec. Początkowo sceptyczna - dzisiaj fanka wielopieluchowania. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close