ScrollToTop

Mama

Za zamniętymi drzwiami

  • Joanna Janaszek
  • 2 254
  • Brak komentarzy

Mam różowe włosy, żółte buty, futrzaka przy kluczykach od samochodu i złoty brelok przy tych od domu, na dłoniach zazwyczaj kolorowe paznokcie, a mój mąż… Preferuje głównie czerń, a na złoto, brokat i futra ma niemal alergię.

Ale wybiera dla mnie różowy telefon, bo wie, że taki najbardziej mi się spodoba, a jak pożycza kluczyki do auta po prostu odczepia moją puchatą kulkę. Może nie do końca rozumie, co widzę w tych swoich puszystych, futerkowych złotkach, ale on to po prostu szanuje. Tylko tyle i aż tyle. Powiecie błahostka, ale to właśnie od tych błahostek wszystko się zaczyna. Kobieta mając u boku partnera, który ją wspiera, kocha i w pełni akceptuje taką jaka jest, staje się silna. Mając u boku osobę, która wciąż tylko krytykuje, prowokuje kłótnie, czepia się, kobieta zamyka się w sobie i traci poczucie własnej wartości, ponieważ:

„Typowe objawy osób, które doświadczają przemocy psychicznej, to deprecjonowanie swojej wartości, obniżona samoocena, poczucie winy. Wynika to z tego, że skoro te osoby nieustannie słyszą, że są do niczego, to w końcu zaczynają w to wierzyć.”

dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka

O przemocy fizycznej mówi się często, bo tę najłatwiej dostrzec, ale przemoc psychiczna, ekonomiczna czy seksualna nadal jest niedostrzegana i dużo trudniejsza do zauważenia. Spotykana nie tylko w rodzinach patologicznych, ale często właśnie w tych „dobrych” domach. Za zamkniętymi drzwiami trwa horror kobiet, które nie potrafią się z niego uwolnić, a czasami nawet nie zdają sobie sprawy, że w ogóle są ofiarami przemocy.

„Nic w tym domu nie robisz, do niczego się nie nadajesz! Siedzisz cały dzień z dzieckiem, a nawet obiadu nie potrafisz ugotować!”

„Zobacz jaki tu syf, czy ty w ogóle sprzątasz?”

„Spójrz na siebie, jak ty wyglądasz? Nawet się nie uczesałaś.”

„Zdejmij to z siebie, ja się z tobą tak na mieście nie pokażę.”

I wiele, wiele innych tekstów, z którymi mnóstwo kobiet musi mierzyć się na co dzień. Te „niewinne” zdania to nic innego jak przemoc psychiczna! To jest przerażające ile kobiet na co dzień wysłuchuje takich tyrad, obwiniając się później o wszystko, o brudne naczynia w zlewie czy niewstawione pranie. Nie mając wsparcia wśród najbliższych, codziennie słysząc takie słowa zaczynają wierzyć w to, że są do niczego, a w pewnym momencie zaczynają traktować swojego oprawcę jak wybawiciela, bo przemoc psychiczna bardzo często idzie w parze z ekonomiczną… Wiecie czego nigdy nie robić, gdy koleżanka/siostra/mama przyjdzie do was się wygadać? Nie lekceważyć jej słów i problemów tylko dokładnie się w nie wsłuchać, bo może właśnie w tej chwili, w chwili której do was przyszła zrobiła pierwszy, najtrudniejszy krok i zauważyła, że w jej związku dzieje się coś złego. Wtedy słowa: „Gdyby nie on nic byś w życiu nie miała, więc przestań w końcu narzekać! Pana Boga za nogi załapałaś wychodząc za niego za mąż.” na pewno jej nie pomogą, a tylko utwierdzą w przekonaniu, że jest nic nie wartą, życiową niedorajdą, która bez swojego cudownego męża, zarabiającego na chleb i godne życie byłaby nic nie wartym śmieciem. Za mocno? Pomyślcie jak ta kobieta może się czuć, co ma zrobić, gdy próbując szukać pomocy nie znajduje jej wśród najbliższych jej osób?

„W końcu to twój mąż, twoim obowiązkiem jest zaspokajać jego potrzeby.”

Gówno prawda! Jedynym, obopólnym obowiązkiem w związku zarówno partnerskim jak i w małżeństwie jest wzajemny szacunek. Seks jest przyjemnością, a nie żadnym obowiązkiem i NIKT nie ma prawa do niego zmuszać.

Zostałam zaproszona do stworzenia tego artykułu przez krakowską fundację 3-4-Start, w ramach kampanii społecznej „Za zamkniętymi drzwiami”,  której pomysłodawczynią jest Klaudia Czapkiewicz Ziółek. Temat jest bardzo trudny i niezmiernie ważny, bo taka przemoc może przybierać różne formy i naprawdę ciężko ją dostrzec, nawet przez osoby, których ona dotyczy. Nie mam wykształcenia kierunkowego, ale jestem kobietą, blogerką która dociera do kilkudzisięciu tysięcy osób miesięcznie, a na swojej drodze spotkała różnych ludzi i poznała wiele historii. Przemoc psychiczna, ekonomiczna czy seksualna nie zostawia widocznych śladów, ale pozostawia rany w środku, czasami bardzo głębokie i jeszcze bardziej bolesne niż te, które widać gołym okiem. Jeżeli dzięki temu tekstowi chociaż jedna kobieta dostrzeże, że w jej domu jest problem to wiem, że było warto. Udostępnijcie ten tekst u siebie, a jeżeli prowadzicie blogi napiszcie artykuł na temat przemocy „bez bicia”. Możecie też przyłączyć się do akcji udostępniając w swoich mediach społecznościowych tego typu zdjęcie. Użyjcie też hashtagów #zazamkniętymidrzwiami #kampaniazazamkniętymidrzwiami #kobietydlakobiety #fundacja34start.

POBIERZcie kartkę ze zdjęcia i nie pozostawajcie obojętni na żaden rodzaj przemocy.

KLIK

Zdjęcie główne: Nicole Mason

 ***
Przydatny artykuł? Udostępnij, skomentuj, daj kciuka w górę – jest mi bardzo miło, kiedy widzę, że doceniasz moją pracę. Ponadto klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE i #instastory (o TUT AJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi. Do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close