A ty znowu nic nie zrobiłaś? Czyli typowy dzień z życia matki.

Plask! Budzi mnie stopa zarzucona na twarz – dlaczego zawsze nogi lądują na mojej twarzy, a głowę układa obok niego? – zastanawiam się. Próbuję wyswobodzić się spod tej stopy, żeby nie obudzić dziecka i sięgając po telefon łapię kontakt wzrokowy z młodszą. – Ohoo pewnie jest gdzieś koło 6:00, ona zawsze budzi się o tej … Czytaj dalej A ty znowu nic nie zrobiłaś? Czyli typowy dzień z życia matki.