Tagprojekt 52 tygodnie

Dlaczego porzuciłam projekt 52 tygodnie, a wytrwałam w wyzwaniu #100szczesliwychdni?

Pisałam już kilkukrotnie, że nie lubię robić nic na siłę. Jestem nieregularna w swoim blogowaniu, chociaż na głowie stawałam, próbowałam wcześniej wstawać, podrzucać Tosię rodzicom, pisać nocami – nie da się! Kiedy nie ma weny, nie ma wpisów i koniec. Kiedy wena jest, potrafię zarwać kilka nocek z rzędu pisząc, obrabiając zdjęcia i planując nowości. Ale jest jeden warunek – muszę czuć flow, musić w tym to coś. Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć na przykładzie dwóch projektów, które zaczęłam wraz z początkiem Nowego Roku. Czytaj dalej

Zdjęcie tygodnia #13

Co do zdjęcia tego tygodnia nie miałam najmniejszych wątpliwości. Kiedy wręczyłam TT aparat i powiedziałam: „Kochanie to ja podskoczę, a Ty zrób mi zdjęcie.” nie spodziewałam się, że przy tej pogodzie uda uzyskać się tak fajny efekt.Dzisiaj zdradzę Ci jak zrobić takie zdjęcie, ciekawa? Czytaj dalej

Zdjęcie tygodnia #11 #12

Projekt 52 tygodnie w moim wykonaniu cechuje się nieregularnością i nieprzewidywalnością. Tym razem przeskakując zdjęcie jedenaste znalazłam się od razu w tygodniu dwunastym. Chyba nie będzie to zaskoczeniem jeżeli powiem, że przedświątecznym cudem tamten tydzień mi po prostu umknął, a jak sobie o nim przypomniałamł już kolejny? 😀 Czytaj dalej

Zdjęcie tygodnia #7

Czas, chęć i motywacja. Oto, co chcę Ci dzisiaj powiedzieć przy okazji Projektu 52 tygodnie. Oh, ile razy na blogu wspominałam już o odjutroniźmie, motywacji (szczególnie tej do ćwiczeń i zdrowego jedzenia), a po tygodniu, dwóch, pięciu znowu wracałam do swoich starych nawyków i przyzwyczajeń. Tym razem jest inaczej. Czytaj dalej

Zdjęcie tygodnia #1

Rozpoczynając od dzisiaj, przez kolejne pięćdziesiąt dwa tygodnie na blogu będzie ukazywać się jedno zdjęcie. Fotografia tygodnia. Najładniejsze, budzące uśmiech, refleksje… Do końca jeszcze nie wiem, jakie emocje czy wydarzenia będą przedstawiać, ale przecież planuję ich nie planować. Czytaj dalej