Tagpobieranie krwi

Hemofobia po porodzie #3 czyli #mamasiebada

Temat mojej fobii raz na jakiś czas wraca jak bumerang. A to Antonina zaleje się krwią, bo upadając rozetnie sobie wargę (gdzie zalanie krwią w moim słowniku rozpoczyna się już od ilość większej niż jedna kropla) to znowu wpadnę na pomysł zrobienia sobie wątpliwej przyjemności i wykonania badań kontrolnych, bo dr. Google zdiagnozował już kilka poważnych schorzeń, ewentualnie ktoś zapomni i zacznie opowiadać przy mnie krwawe historie. Czytaj dalej