Tagkarmienienaturalne

Karmię na żądanie i #karmieswobodnie

Przychodnia, kilka miesięcy wstecz. Pełna poczekalnia, a w niej zniecierpliwiona i głodna Tosia. Robię coś zupełnie dla mnie oczywistego – wyjmuję pierś i zaczynam karmić. Widząca to kobieta, która od dłuższej chwili próbowała uspokoić swoje dziecko robi to samo. Chciała nakarmić już wcześniej, ale tego nie zrobiła. Dlaczego? Czego się obawiała?  Czytaj dalej