Taghemofobia

Hemofobia po porodzie #3 czyli #mamasiebada

Temat mojej fobii raz na jakiś czas wraca jak bumerang. A to Antonina zaleje się krwią, bo upadając rozetnie sobie wargę (gdzie zalanie krwią w moim słowniku rozpoczyna się już od ilość większej niż jedna kropla) to znowu wpadnę na pomysł zrobienia sobie wątpliwej przyjemności i wykonania badań kontrolnych, bo dr. Google zdiagnozował już kilka poważnych schorzeń, ewentualnie ktoś zapomni i zacznie opowiadać przy mnie krwawe historie. Czytaj dalej

Hemofobia w ciąży #1

Krew, żyły, wenflon – słowa te i wszystko co z nimi związaneły zakazane w mojej obecności, a próba pokazania któregoś z wymienionych kończyła się atakiem paniki, poceniem i/lub omdleniem. I nieł to krzyk czy uciekanie, tylko zwijanie się w kłębek, zatykanie uszu, odwracanie wzroku – dla kogoś kto spotkał się z takim zachowaniem po raz pierwszyło skojarzenie z psychopatką, ew. rozpieszczoną gówniarą… Czytaj dalej