Tagfotografia amatorska

Gdzie jestem jak mnie nie ma?

Przepadłam. Odkąd dwa tygodnie temu poszłam do mojej koleżanki i zarazem fotograf – Moniki, żeby pokazała mi jak lepiej niż w trybie auto wykorzystywać potencjał mojego aparatu, nie myślałam, że to wszystko tak się skończy. Po prostu przepadłam! Nie myślałam, że można tak szybko się od czegoś uzależnić. Wykorzystuję każą wolną chwilę, zarywam noce… Zachowuję się jak wariatka! Czytaj dalej