Tagchorobowy

Co nieco o ZUSie – czyli zachęcanie do prokreacji po polsku

Na samo słowo ZUS większość z nas ma ciarki. No dobra, większość, której ten wspaniały urząd dał się we znaki. Jak wszyscy wiemy mamy niż demograficzny, a nasze władze robią wszystko aby to zmienić. Zachęcają do rodzenia dzieci, dają bonifikaty, baaa nawet becikowe dostaniemy w wysokości 1000zł, przy którym trzeba załatwiać tyle, że niejednemu się odechce. Jednak na czele zachęcania do prokreacji w naszym kraju stoi  ZUS. Wyobraźcie sobie taką oto sytuację. Młoda dziewczyna po stażu załapuje się na pracę biurowo – handlową. Codziennie przez prawie rok dojeżdża komunikacją miejską po 2h w jedną stronę – system pracy ośmiogodzinny, w weekendy studia, umowa oczywiście śmieciowa, a wypłata nie starcza na przysłowiowe waciki.Ostatnie 3 miesiące obfitują jednak w zamówienia, sytuacja diametralnie zmienia się na lepsze, przyszłość w firmie wygląda już bardziej kolorowo, nowe umowy, zlecenia. W końcu dostaje umowę o pracę – w obecnych czasach nie lada wyczyn. Po drodze jednak w jej brzuchu postanawia zamieszkać nowy obywatel, który trochę za szybko chciałby pojawić się na świecie. Lekarz wypisuje zwolnienie i lojalnie informuje, że będzie już do końca ciąży, wszak trzeba się oszczędzać. W pracy informację przyjmują prawie z zadowoleniem, gorzej, że na zwolnienie trzeba iść, ale jak mus to mus. Wszystko idzie sprawnie, pierwsza pensja z ZUSu trochę opóźniona, druga w terminie, trzeciej brak. Po krótkim dochodzeniu okazuje się, że tym razem zawiniła Poczta Polska Czytaj dalej