Tag#100happydays

Dlaczego porzuciłam projekt 52 tygodnie, a wytrwałam w wyzwaniu #100szczesliwychdni?

Pisałam już kilkukrotnie, że nie lubię robić nic na siłę. Jestem nieregularna w swoim blogowaniu, chociaż na głowie stawałam, próbowałam wcześniej wstawać, podrzucać Tosię rodzicom, pisać nocami – nie da się! Kiedy nie ma weny, nie ma wpisów i koniec. Kiedy wena jest, potrafię zarwać kilka nocek z rzędu pisząc, obrabiając zdjęcia i planując nowości. Ale jest jeden warunek – muszę czuć flow, musić w tym to coś. Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć na przykładzie dwóch projektów, które zaczęłam wraz z początkiem Nowego Roku. Czytaj dalej

Podsumowanie projektu #100happydays i niespodzianka!

Kurczę… Udało się! Codziennie, przez 100 dni publikowałam na instagramie zdjęcie z komentarzem, co danego dnia sprawiło mi radość. Bywały dni gdzie musiałam wybierać spośród kilku rzeczy tę najfajniejszą, alewało też, że naprawdę ciężkoło mi wyłuskać coś dobrego, ale dałam radę! Dzisiaj zapraszam Cię na wpis podsumowujący wyzwanie – czyło warto, czy podjęłabym się go jeszcze raz, a może cośm zmieniła? Czytaj dalej