ScrollToTop

Kulinaria

Pulpety w sosie własnym – obiad dla całej rodziny

  • Joanna Janaszek
  • 355
  • Brak komentarzy

Pulpety czy klopsiki – jak się u Was mówi? U mnie zawsze były klopsiki, ale odkąd mieszkam w Kielcach coraz częściej sama nazywam klopsiki pulpetami, więc niech będą pulpety w sosie własnym. Pulpety to u nas taki pewniak, lubią je wszyscy.

PULPETY W SOSIE WŁASNYM
SKŁADNIKI:

  • 500 g mięsa mielonego
  • 1 jajo
  • 2 średnie marchewki
  • 2 średnie cebule
  • 1/3 małej cukinii bez nasion
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżka kaszy manny
  • pół suchej bułki
  • 100 ml mleka lub wody do namoczenia bułki
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • kilka gałązek koperku
  • 800 ml wody
  • 1 listek laurowy
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • mąka do obtoczenia pulpecików (jeżeli wybierzemy wersję standardową)

Bułkę namaczamy w mleku lub wodzie, mięso chłodzimy w lodówce. Przygotowujemy dużą miskę, wrzucamy mięso, jajo, 1 marchewkę startą na tarce, 1 posiekaną cebulę, namoczoną, odciśniętą bułkę, słodką paprykę, pieprz, łyżeczkę manny i wszystko dokładnie mieszamy, najlepiej wyrobić masę ręką. Formujemy małe kuleczki, ciut większe od orzecha włoskiego i układamy na desce, mi wychodzi ok. 40 sztuk.

W zdrowszej wersji pulpeciki gotujemy na parze, w wersji standardowej obtaczamy w mące i dokładnie obsmażamy ze wszystkich stron (ugotowanie na parze lub obsmażenie jest naprawdę ważne, aby nie zrobiła Wam się mięsna ciapka w sosie, tak jak kiedyś mojemu mężowi :P).

W międzyczasie rozgrzewamy w garnku oliwę, wrzucamy czosnek, a po kilku sekundach dorzucamy 1 posiekaną w piórka cebulę. Chwilę podsmażamy, dodajemy masło, 1 startą marchewkę i startą cukinię, jak wszystko lekko się zarumieni dolewamy wodę i gotujemy pod przykryciem ok. 10 min. od momentu zagotowania się wody. Do gotującego się wywaru wkładamy uparowane lub usmażone pulpety, dorzucamy koperek, ziele angielskie, listek laurowy i łyżkę masła i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut na małym ogniu.

Podajemy z puree ziemniaczanym (ziemniaki tłukę z odpowiednią ilością jogurtu islandzkiego – takie jest najlepsze!), mieszanką kasz lub ryżem z warzywami.

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close