ScrollToTop

Dziecko

Kasprowy Wierch z dzieckiem – praktyczne informacje.

  • Joanna Janaszek
  • 4 832
  • 4 komentarze

Jednym z obowiązkowych punktów naszej wycieczki do Zakopanego było zdobycie Kasprowego Wierchu. Dlaczego? Nie zliczę ile razy byłam w Zakopanem, a nigdy nie wjechałam na jeden z najbardziej popularnych szczytów w polskich Tatrach. Ale jak zorganizować taką wycieczkę z dwójką małych dzieci? Dzisiaj podzielę się z Wami praktycznymi informacjami, co warto ze sobą zabrać, czy można wjechać na szczyt z wózkiem i oczywiście napiszę ile kosztowała nas ta wycieczka.

Kolejka na Kasprowy Wierch startuje z Kuźnic. Ze względu, że jest to obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego nie można podjechać pod kolej bezpośrednio samochodem. Osobiście polecam spacer, ale można skorzystać z bryczki lub BUSa A co jeżeli jesteście samochodem?

Gdzie zaparkować?

Jak wspominałam, w Kuźnicach obowiązuje zakaz ruchu, można jednak zjechać z ronda Jana Pawła II i zaparkować na ostatnim parkingu pomiędzy placówką straży granicznej, a hotelem Murowanica. Jest to parking płatny, a zakaz wjazdu nie obowiązuje osób dojeżdżających do niego (źródło). Za całodniowy postój zapłaciliśmy 20 zł (kwiecień 2018r.).

Czy można wjechać z wózkiem?

To było pierwsze pytanie, które przyszło mi do głowy, kiedy zdecydowaliśmy się wjechać na Kasprowy Wierch. Uwielbiam nosić Frankę w chuście, ale nie wyobrażałam sobie, że wybierzemy się na tak długą wyprawę bez wózka. A więc… Na Kasprowy Wierch można zabrać dziecko w wózku, ale wiąże się to z pewnymi niedogodnościami. Pierwszą z nich jest strome podejście pod stację kolei linowej. Następnie trzeba WNIEŚĆ wózek schodami na górę, ponieważ winda (podnośnik) wg pracowników udostępniany jest jedynie osobom niepełnosprawnym. Pracownik oczywiście zaoferował swoją pomoc we wnoszeniu wózka, ale umówmy się – po co widna, z której nie można skorzystać i komfortowo wjechać na górę?

W zależności od obłożenia i w miarę możliwości wózek w wagoniku powinno się złożyć, ale nie jest to konieczne. My wjeżdżaliśmy z gondolą, poza sezonem, nie było zbyt wiele ludzi, więc spokojnie się zmieściliśmy. Na górze można wyjść na taras widokowy i wjechać do restauracji. Jeżeli chcecie przejść się na króki spacer po szczycie to wózek będzie przeszkodą.

Po krótkiej rozmowie z pracownikami wyjęliśmy co bardziej wartościowe rzeczy z wózka i pozostawiliśmy go w zasięgu kamer, a Frankę zamotałam w chustę i poszliśmy wspólnie na króki spacer.

Chcesz nosić dziecko w chuście? Sprawdź co musisz wiedzieć!

Chustonoszenie informacje podstawowe, czyli jak zacząć nosić w chuście

Jak się ubrać i jakie ubrania spakować?

Na stronie PKL  jest podana temperatura na dole i na szczycie (klik). My spakowaliśmy zimowe kurtki, bo pod koniec kwietnia wirtualny termometr wskazywał kilka stopni poniżej 0. Nie było to potrzebne, na szczycie wystarczyłaby kurtka przejściowa albo grubsza bluza, pomimo niskiej temperatury słońce mocno grzeje. Na samo przejście ubraliśmy się na cebulkę – pod spodem krótki rękaw, na wierzch bluza/sweter.

Czy brać ze sobą jedzenie?

Tak, szczególnie dla dzieci, ale dla dorosłych też nie zaszkodzi. My zgłodnieliśmy jeszcze przed wjazdem na szczyt i posililiśmy się w barze grzybku – mają całkiem niezłe zapiekanki, ale wolałabym mieć swoje jedzenie. Na górze jest też restauracja, ale z niej nie korzystaliśmy (poza zakupem soczku, batonika, piwa i piwa bezalkoholowego – łącznie ok. 35 zł).

Ile kosztuje wjazd na Kasprowy Wierch?

Byliśmy w sezonie niskim, za całą naszą czwórkę (dwoje dorosłych, dziecko 3,5 roku oraz 3 miesięczniak w wózku) zapłaciliśmy 126 zł (63 zł/os. dorosła). Dzieci do lat 4 wjeżdżają gratis, później przysługują im bilety ulgowe (aktualny cennik klik). Ciekawą opcją jest wykupienie pakietu, który upoważnia do wjazu i zjadzu z Kasprowego Wierchu oraz 3 – godzinnej wizyty w Termach Bukovina, ale z tego skorzystają raczej osoby bezdzietne. Dzień wcześniej byliśmy w Teramch Chochołowskich, więc wiedzieliśmy już, że trzy godziny to zdecydowanie za mało czasu na odwiedzenie term.

Termy Chochołowskie

Czy warto?

Oczywiście! Widoki podczas wjazdu koleją linową zapierają dech w piersiach, na szczycie jest równie pięknie. Antonina była bardzo podekscytowana, że wjechała tak wysoko, a widoki podziwiała z nosem przyklejonym do szyby. Co prawda wyprawa z dwojką maluchów i wózkiem nie należy do wypadów rekreacyjnych, ale nawet z dzieciakami można wychillować na szczycie. 🙂

***
Przydatny artykuł? Udostępnij, skomentuj, daj kciuka w górę – jest mi bardzo miło, kiedy widzę, że doceniasz moją pracę. Ponadto klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE i #instastory (o TUT AJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi. Do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Jeszcze nigdy nie byłam w Tatrach, więc bardzo dziękuję za tyle przydatnych informacji 🙂

  • Wszystko sie da 🙂 wystarczy troche checi i juz 🙂

  • Martyna

    Byliśmy w październiku z niespełna trzylatką i czteromiesięczniakiem. Parking praktycznie pusty, w wagoniku prawie nikogo nie było, na górze ja siedziałam z młodszym na ławeczce, a tata ze starszą poszli pochodzić. Wypad super, widoki cudowne (akurat trafiliśmy na okienko pogodowe), problemów żadnych nie mieliśmy, nawet spokojnie mogłam nakarmić piersią Franka w schronisku 🙂 Polecam! Nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

  • Monika Sałek

    wow, nie dość, że pokazałaś nam piękne widoki, to jeszcze cała instrukcja jak przygotować się do wyjazdu! Dzięki! 🙂

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close