ScrollToTop

Karmienie Piersią

Karmienie piersią starszaka w miejscach publicznych.

  • Joanna Janaszek
  • 1 869
  • 11 komentarzy

W ubiegłym roku pisałam o swobodnym karmieniu w przestrzeni publicznej, ale wtedy na stanie miałam ośmiomiesięcznego niemowlaka, a nie tak jak dzisiaj – wkrótce dwuletnią pannicę. Czy coś się zmieniło w moim podejściu do publicznego karmienia, czy ono teraz wygląda inaczej i jak radzę sobie z karmieniem na żądanie starszaka*?

 

W życiu każdego starszaka przychodzi czas niezdecydowania. Chciałoby się w jednym czasie jeść z obu piersi naraz, bawić się, biegać i do tego wszystkiego jeszcze coś opowiadać. Zaś każda mama wie, że tych czynności nie da się połączyć, ale dziecko i tak będzie próbować. Skutkiem tych prób jest matka w negliżu i dziecko, które podczas jednego karmienia pierś zmienia tysiąc i jeden razy, a w międzyczasie bawi się, śpiewa i tańczy. W pewnym wieku nie ma też mowy, o tym, że to mama decyduje, z której piersi je dziecko – najlepiej, kiedy obie są na wierzchu i można ciumkać raz z jednej, raz z drugiej ile się chce.  I o ile w zaciszu domowym jesteśmy w stanie na coś takiego pozwolić, problem pojawia się w miejscach publicznych.

Cytując Fredrę: “Wolnoć Tomku w swoim domku.”, karmienie starszaka w pieleszach domowych może przybierać różne formy i naprawdę sytuacja opisana wyżej to moja codzienność. No, może ciut przerysowana, ale jednak tak to wygląda naprawdę. Przedziwne pozycje dodane w gratisie. Oczywistym jest, że nie powtórzę takiej sytuacji na placu zabaw czy w sklepie, ale kiedy Antonina domaga się piersi i stanowczo odmawia wody czy przekąski, nie mam problemu z tym, żeby nakarmić ją w miejscu publicznym. No albo jak to ze mną bywa zwyczajnie zapominam z domu wody i przekąski, bo skleroza to moje drugie imię, wtedy to już nawet nie mam czym negocjować i karmienie musi odbyć się natychmiastowo. Nie mam ochoty wszem i wobec pokazywać piersi, ale Tośkę nakarmić trzeba.I tutaj w zasadzie wiele się nie zmieniło.

IMG_8836

Nadal karmię Antoninę na żądanie, chociaż już zdecydowanie rzadziej. Ze względu na to, że często podróżujemy, bywamy w różnych miejscach, siłą rzeczy te karmienia publiczne zdarzają się nadal. Trzeba jednak zaznaczyć, że karmienie starszaka piersią w miejscu publicznym wygląda całkowicie inaczej niż w domu i kompletnie różni się od publicznego karmienia noworodka i niemowlaka. Starszaki, jak wspomniałam na początku są ciekawe wszystkiego i najchętniej zabrałyby pierś ze sobą i poszły w świat. Uważam jednak, że kluczową kwestią w udanym, publicznym karmieniu starszego dziecka jest rozmowa, wspólne wypracowanie kompromisu i traktowanie dziecka jako w pełni rozumnego człowieka. U nas sprawdza się to całkowicie, Antosia w miejscach publicznych je spokojnie i naprawdę rzadko kiedy ktokolwiek orientuje się, że ja akurat karmię, a nie np. mocno przytulam swoją córkę. Owszem, zdarza jej się skakać z jednej piersi na drugą, ale dzięki temu. że zawsze ubieram się w sposób dostosowany do karmienia, moich piersi nie ogląda cały świat. Mam swoje dwie ukochane firmy (co na pewno dostrzegłaś jeżeli nas obserwujesz). Jedną z nich jest CoolMama, której bluzkę mam na zdjęciach z dzisiejszego wpisu. Dodatkowo mam swój ulubiony sweter oversize (na pewno go kojarzysz!), w którym chowa się Antonina jeżeli ma ochotę na zmianę piersi z jednej na drugą. Dziecko najedzone i szczęśliwe, ja wyluzowana, ludzie wokoło nawet niezorientowani co robię. W dwóch słowach: wszyscy szczęśliwi!

W ogóle muszę Ci powiedzieć, że przez te dwadzieścia miesięcy karmienia piersią w przeróżnych miejscach, nie spotkałam się z negatywnymi komentarzami, ale wiem, że takie się pojawiają. I tak sobie siedzę i zastanawiam się czasem, dlaczego karmienie piersią wzbudza tyle kontrowersji. Dlaczego nie jest po prostu naturalne i powszechnie akceptowane jak np. reklamy bielizny na billboardach. Albo (nie zagłębiając się w jakże ambitny tekst) piosenka “Blurred Lines”, a raczej jej teledysk i trzy kobiety, które przez ponad 4 minuty biegają topless – teledysk jest wciąż wyświetlany w telewizji muzycznej i dostępny w sieci, a ludzie mający problem z widokiem matki karmiącej publicznie nucą sobie tę piosenkę pod nosem na wakacyjnych wyjazdach. O zgrozo, logiko ludzka gdzieś ty sobie poszła i dlaczego tak daleko!? Co gorsza, jak zgodnie zauważyli moi czytelnicy, zdecydowanie częściej problem z publicznie karmiącymi mamami mają kobiety, niżeli mężczyźni. I tutaj nasuwa się pytanie dlaczego? Dlaczego kobiety zamiast wspierać się i pomagać sobie, skaczą sobie do gardeł i obrzucają się błotem? Chyba nigdy tego nie pojmę…

IMG_8899

Ale wracając do CoolMam’y… Miałam przyjemność osobiście poznać założycielkę marki, napić się z Nią kawy i zjeść pyszną szarlotkę, którą upiekła (dzięki Kasiu, mam nadzieję zrewanżować się bezą ;)). Antonina w międzyczasie zdążyła zaprzyjaźnić się z zabawkami córek Kasi i nie chciała wyjść z jej sypialni, cóż…  Uparte to moje dziecko. Po tym spotkaniu jako jedna z pierwszych, kilka miesięcy przed oficjalną premierą miałam okazję testować ich nowość – bluzkę do karmienia z tkaniny bambusowej. W zasadzie to od tamtej pory noszę ją cały czas, z przerwami na pranie i suszenie.

 

Fenomen ubrań od CoolMam’y tkwi w rozwiązaniu ułatwiającym karmienie piersią w miejscach publicznych. Innowacyjne rozwiązanie opracowane przez założycielkę marki pozwala na karmienie, którego naprawdę nie widać! Ponadto ubrania od CoolMamy, dzięki swojej zwiewności i elastyczności idealnie nadają się jako ciuchy ciążowe, a później mogą ukryć pociążowy brzuszek, który po porodzie przez jakiś czas jest jeszcze wypukły i może powodować dyskomfort. Specjalnie dla Ciebie upozorowałam nawet ciążę! Pasuje mi taki brzuszek, prawda? 😀

IMG_8916

IMG_8848

IMG_8850

IMG_8925

IMG_8923

IMG_8736

fot. Monika Kozera

Ogromne podziękowania dla Moniki za piękne zdjęcia, Siesta Ristorante Bar za możliwość zrobienia sesji i CoolMamie za bluzki, dzięki którym publiczne karmienie jest jeszcze przyjemniejsze.

*Za starszaka we wpisie przyjmuję dziecko powyżej 18 miesiąca życia. Pragnę również nadmienić, że Światowe Organizacje Promujące Zdrowie nie wyznaczają górnej granicy zakończenia karmienia piersią, a naturalne samoodstawienie najczęściej (statystycznie) występuje między drugim, a czwartym rokiem życia. Długie karmienie piersią (powyżej drugiego roku życia dziecka) jest jak najbardziej normalne i naturalne i nie ma w nim nic dziwnego. A wracając do publicznego karmienia piersią niemowląt i starszaków, do różniących się poglądów w wychowaniu dzieci i spojrzenia na rodzicielstwo to marzy mi się żebyśmy jako matki były dla siebie bardziej tolerancyjne i wyrozumiałe, bo dzieci to doskonali obserwatorzy, a “czym skorupka za młodu nasiąknie”…

Każde udostępnienie tego wpisu będzie łapką wyciągającą gwóźdź z laktacyjnej trumny i ogromnym docenieniem pracy i serca włożonego w treści, które dla Ciebie tworzę.

***

Klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE (o TUTAJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi. Jesteśmy też na snapie -> ANTOONOVKA. Do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • przepisowa mama

    Fajny ciuszek 🙂 Nie mam nic takiego, a podobnie jak Ty karmię starszaka 🙂 Moja córeczka za 2 tygodnie skończy 2 latka, na koniec przygody z karmieniem jeszcze się nie zanosi, więc może pomyślę o takiej bluzeczce 🙂

    • To na hasło antoonovka 15% rabatu :*

      • Joasia

        Serio? Do kiedy? 🙂 byloby wspaniale 🙂

  • Dorota Klocek Tętnowska

    Zastanawiam się jak często w ciągu dnia karmisz Tosie?

  • Świetna bluzka, faktycznie da się w niej karmić dyskretnie. Ja co prawda nie karmiłam długo (długa historia ;)), ale pamiętam, że ogromnie brakowało mi właśnie takich wygodnych ciuchów.

  • Dorota Klocek Tętnowska

    Aaa ja moja 13 miesięczna Alice też karmie 3 razy ale od miesiąca jest w żłobku do południa przed złobkiem było 4 razy. Jak bym ją częściej karmiła to by nic innego mi nie zjadła a tak to nawet całkiem fajnie funkcjonuje 🙂

    • U nas zdarzają się dni o samej piersi, ale zdarzają się też takie, kiedy je pięknie inne jedzenie, a pomimo tego pierś non stop 😉 Każdy dzień jest zaskakujący, a ja pozwalam Jej aby regulowała sobie sama częstotliwość karmień. 🙂 No i oczywiście jak mnie nie ma, inne rzeczy je pięknie ;P

  • Świetny wpis. Uśmiałam, się jak pisałaś o tym przerzucaniu się z piersi na pierś, bo właśnie to zaczęłam przeżywać.:) Moja córeczka skończyła właśnie 15 miesięcy i krótko mówiąc robi się ciekawie. 🙂 Też nie rozumiem dlaczego kobiety kobietom to robią. Każdy powinien zajmować się sobą i swoim życiem, a nie hejtersko komentować cudze. A mam do ciebie takie pytanie, bo ostatnio zauwazyłam takie coś. Mama aby niezmniejszać swojej laktacji ściąga dodatkowo pokarm (dziecko ma 13 miesiecy), czy powinno się robić takie rzeczy, aby niestracić pokarmu, czy jednak normalne karmienie na żądanie dziecka powinno wystarczyć, aby ten pokarm był, mimo że dziecko je coraz rzadziej. Bo właśnie zaczęłam się nad tym zastanawiać, jak to powinno się ugryźć, bo oczywiście chciałabym karmić jak najdłużej.
    Pozdrawiam, Magda 🙂

    • Magdo, przepraszam, że odpowiadam z takim opóźnieniem, jednak czasami umykają mi komentarze 🙁

      Karmienie na żądanie jak najbardziej wystarcza (szczególnie jeżeli chodzi o dziecko, które ma już 13 miesięcy) i jak najbardiej nie trzeba dodatkowo stymulować laktacji. Laktacja dostosowuje się do potrzeb dziecka i stylu życia matki – jeżeli np. mama spędza jedną noc poza domem bez dziecka laktacja w dalszym ciągu będzie funkcjonować normalnie. 🙂

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close