ScrollToTop

Dziecko

Czterolatki myśli zebrane czyli Tosia mówi :) cz. 1

  • Joanna Janaszek
  • 2 032
  • 1 komentarz

Dziecięce monologi, zaskakujące odpowiedzi na pytania, stwierdzenia czy dialogi – każdy rodzic to zna. Każdy rodzic zna też swoją ulotną pamięć, dlatego warto dziecięce myśli zapisywać! Antosia coraz częściej sypie tekstami, które nas bawią, często zaskakują, a czasami przerażają. Zapraszam więc na pierwszą część myśli zebranych mojej czterolatki.

Tośka pije musującą witaminę.
Mhmmm, ahhh jak musuje! – mówi – jak, jaaak – zastanawia się – jak alkohol! – mówi w końcu dumna.

Tosia siedzi z prababcią na skraju łóżka, ja pod ścianą karmię Franciszkę i nagle z rozmyślań wyrywa mnie:
Babciu a ja dostanę lowelek, wieeesz? Tylko muszę się najpierw popłakać.

Gdzieś u babci mam wielką, plastikową ciężarówkę, którą dostałam w prezencie jako dziecko. Obiecałam Tosi, że ją znajdę i będziemy się bawić. Warto zaznaczyć, że w Zegrzu mieszkają największe pająki jakie widywałam w Polsce, od zawsze (!!!). Ja pająków się nie boję, ja ich tylko nie lubię, szczególnie tych wielkich. No i znalazłam tę obiecaną ciężarówkę. W hangarze. Pełnym pajęczyn. Ukrytą w kącie. Pełnym pajęczyn. Patrzę to na nią, to na Tosię i w końcu mówię:
Tosiulek, znalazłam, ale nie wiem czy dam radę ją wyciągnąć… 
– Mamo, wierzę w ciebie! Dasz radę, trzymam za ciebie kciuki! – odpowiedziała mi z pełnym przejęciem córka, zaciskając małe rączki w kciuki.

Kulwa mać – powiedziała Tosia spadając z kanapy.
Tosieniek, przecież wiesz, że to jest brzydko i nie powinno się tak mówić. – wypaliłam.
Ale przecież jak się z czegoś spadnie to się mówi kulwa mać, plawda? 

Wszyscy siedzą w salonie, mój małżonek krząta się w kuchni i nagle słychać “kurwaaa”. Tosia odrywa się od zabawy, biegnie do kuchni, wszyscy są przekonani, że powie tacie, że nie wolno tak brzudko mówić, a ona wypala:
Tato, co się stało?

Pichcimy w kuchni i spiewamy “siała baba mak, nie wiedziała jak (…)”, wtem Tosia pyta
Jaki mak?
– Jak to jaki mak? – dopytuję
Taki do bujania czy do jedzenia?
Po kilku minutach rozmowy w końcu dochodzimy do sedna.
Tosiulek, mak jest do jedzenia, naprawdę nie mam pomysłu jaki może być do bujania…
– No ten kolorowy, co mi babcia kupiła!
– Aaaaa haMAK?
– Noo tak, hamak mamo 😀

Tosiula to co, jesteś pewna, że chcesz ściąć włosy? – pytam
Tak! 
A oddajemy włoski na peruki dla fundacji?
Tak! Na peruki dla chorych dzieci i dziadziusia! – opdowiada rezulutnie Tosia.

Koniecznie podzielcie się tekstami swoich maluchów w komentarzu! 🙂 A nas odwiedzajcie na Instagramie (KLIK) i Facebook’u (klik, klik).

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Na ostatnim zdjęciu zupełnie bym Tosi nie poznała!

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close