ScrollToTop

Ciąża

Sesja ciążowa w wannie pełnej białej wody i kwiatów

  • Joanna Janaszek
  • 3 328
  • 2 komentarze

Jeszcze zanim zaszłam w ciążę wymarzyłam sobie sesję ciążową w wannie pełnej białej wody i kwiatów. Z ciąży z Antosią nie mam żadnej ładnej sesji, oczami wyobraźni więc planowałam, że kolejna ciąża to będzie mój fotograficzny raj. Nooo muszę przyznać, że sporo pomysłów zostało niezrelizowanych. Na niektóre zabrakło czasu, na inne systematyczności, do jeszcze innych gadżetów i miejsc. Miesiąc przed rozwiązaniem udało nam się jednak zrobić sesję w wannie pełnej białej wody i kwiatów i tym samym odhaczyć jedno z fotograficznych marzeń .

Czy jestem zadowolona z efektów?

Niestety w domu nie mamy odpowiedniej wanny do takich fotograficznych eksperymentów, więc musiałam poczekać na wizytę u rodziców, którzy na poddaszu mają łazienkę. No i wszystko może wyszłoby lepiej gdyby nie to, że zdjęcia robiliśmy nocą, więc z użyciem lampy, a jedyny obiektyw jaki mieliśmy do dyspozycji to była stałka 50 mm – zdecydowanie za mała na sesję na poddaszu. Na dodatek TT miał już początki zapalenia płuc, więc i tak był dzielny… No i nie jestem do końca zadowolona z efektów. Jak wiecie długo zastanawiałam się czy publikować tę sesję. Zdecydowałam się na publikację, bo przecież mam pamiątkę – może nie do końca idealną, ale taką jak chciałam. Mam dwa zdjęcia, które mi się bardzo podobają, zdobyłam nowe doświadczenie, a że  nie jest to czego oczekiwałam? Trudno, nauczeni doświadczeniem powtórzymy taką sesję z innym obiektywem, w pełni zdrowi i przede wszystkim w świetle dziennym. Nie będzie to co prawda sesja ciążowa, ale będzie karmiąca. 🙂

Jak uzyskać białą wodę, skąd wziąć szypułki kwiatów i ile taka przyjemność kosztuje?

Mleko to pewnie pierwsze, co przychodzi Wam do głowy, prawda? Można użyć mleka, ale podobno strasznie śmierdzi i taka kąpiel wcale nie jest przyjemnością. Ja do swojej sesji użyłam jednego z popularnych emolientów – Emolium, podobno Oilatum też się sprawdza. Do wanny pełnej wody wlałam 100 ml, efekty sami widzicie. Koszt emulsji to od 33 zł do 40 zł w zależności od apteki. Kwiaty kupiłam w kwiaciarni za łączną kwotę 25 zł, bo wybrałam się do niej trochę za późno. Warto zapowiedzieć się wieczorem, a wtedy resztki połamanych kwiatów można odebrać rano całkiem za darmo i ewentualnie coś dokupić. Także łączny koszt takiej sesji to ok. 30 zł – 70 zł jeżeli robimy ją na własną rękę. A wiecie, co jest BEZCENNE? Samopoczucie po takim domowym SPA. W ogóle nie miałam ochoty opuszczać wanny! Kapiel w kwiatach to było przeżycie, które mam zamiar powtarzać zdecydowanie częściej.

***
Podobał się wpis? Udostępnij, skomentuj, daj kciuka w górę – jest mi bardzo miło, kiedy widzę, że doceniasz moją pracę. Ponadto klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE i #instastory (o TUT AJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi. Do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Mari i

    Swietna pamiątka. Mi najbardziej podoba się drugie i trzecie zdjęcie 🙂 jeszcze najlepiej byłoby gdyby zdjęcie objęło całą Twoją sylwetkę, nogi… ale rozumiem, że warunki nie sprzyjały. Uściski dla Waszej czwórki!

    • Joanna Janaszek

      Mogliśy zrobić chociaż telefonem ujęcie całej sylwetki, ale nie pomyślałam… Bo obiektyw niestety nie dał rady mnie objąć 😛

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close