ScrollToTop

Ciąża

Chustonoszenie informacje podstawowe, czyli jak zacząć nosić w chuście

  • Joanna Janaszek
  • 5 270
  • 8 komentarzy

Mogłabym powiedzieć, że moja przygoda z chustonoszeniem zaczęła się we wrześniu 2014 roku i trwała bardzo krótko. Po trzech nieudolnych próbach motania Tosi, szybko oddałam wypożyczoną chustę i stwierdziłam, że to nie dla nas. Kilka miesięcy później zarówno Antosia jak i ja pokochałyśmy TULĘ i nasza przygoda z noszeniem rozpoczęła się na nowo, tym razem z zadowalającym efektem i trwała przez kolejne dwa lata, a nawet dłużej, bo sporadyczne noszenie zdarzało się również i w tym roku w wieku trzech lat.


Zapytacie dlaczego w takim razie już w ciąży byłam pewna, że Franię będę nosić w chuście od początku. Moja odpowiedź jest prosta – wzrosła moja świadomość nt. chustowania. Przez te lata, w których nosiłam Tosię poznałam wiele chustujących rodziców oraz doradców noszenia i wiem jaki błąd popełniłam na początku naszej chustowej drogi…

…NIE ODWIEDZIŁAM DORADCY NOSZENIA.

 

Tym razem jestem mądrzejsza o doświadczenie i z Asią oraz Kasią (doradczynie noszenia ClauWi) ze sklepu CarryLove.pl spotkałam się jeszcze w ciąży. Co prawda było to spotkanie czysto teoretyczne i towarzyskie, ponieważ przyjechałam odebrać swoją chustę (już drugą! A Franki nie było wtedy jeszcze na świecie :P), a nie konsultacja chustowa. Podpytałam dziewczyny o kilka kwestii, które mnie nurtowały i zadałam im pytania, które otrzymałam od Was. Chciałam od razu nauczyć się podstawowych wiązań na lalce, ale dziewczyny stwierdziły, że lepiej jeżeli w tym celu spotkamy się dopiero po porodzie. Dlaczego?

Zupełnie inaczej wiąże się lalkę, a inaczej dziecko.

 

W ciąży, szczególnie pod koniec brzuszek mamy przeszkadza w wiązaniu, poza tym w ostatnich tygodniach ciąży kobieta nie ma aż tyle siły na wiązanie i dociąganie. Lalka jest nieruchoma, a noworodek będzie nam sie kręcił i wiercił, dlatego na lalce nie odzworujemy w 100% poprawnej pozycji. Oczywiście można nauczyć się samego schematu wiązania, ale finalną pozycję najlepiej nauczyć się już na dziecku.

Wracając do tematu konsultacji u doradcy noszenia – dlaczego to takie ważne? Jeżeli planujecie chustować od pierwszych dni życia powinniście spotkać się ze specjalistą. Doradca noszenia dopasuje wiązanie do wieku dziecka, pokaże bezpieczne pozycje oraz jego bezpieczne ułożenie i wysokość, na jakiej powinna być wiązana chusta. Pokaże również jak odchylić rękę, aby prawidłowo dociągnąć chustę, co często bywa kluczowe w prawidłowym motaniu i zdradzi swoje sposoby ułatwiające wiązanie – po prostu pokaże wszystko, czego nie zobaczycie na filmikach dostępnych w internecie. Nie mówiąc już o tym, że pomoże dobrać najlepszą dla rodziców chustę, a wiedzcie, że na rynku jest ich naprawdę dużo i można się pogubić, szczególnie dopiero zaczynając swoją przygodę z chustowaniem. Ale spokojnie – filmiki na pewno przydadzą Wam się, żeby odświeżyć swoją wiedzę. 🙂

Wiecie… To trochę jak dobór fotelika – aby fotelik samochodowy był prawidłowo dobrany musi być osoba, która się na tym zna i wie, że samo dopasowanie do kanapy nie jest kluczem do sukcesu, bo fotelik dobiera się nie tylko do samochodu i dziecka, ale również do potrzeb rodziny. Fajnie i dokładnie opisała to Marta ze szczecińskiego oddziału Tylem.pl – “Czynnik ludzki, czyli jak nie szukać fotelika samochodowego” jeżu… Nawet w temacie chustonoszenia muszę wtrącić coś o RWFach, dobra, dobra, wracam do głównego wątku. 😛

Kiedy udać się na wizytę do doradcy noszenia?

 

Po porodzie! Oczywiście można spotkać się z doradcą jeszcze w ciąży, ale tak jak wspominałam wcześniej, wiązanie chusty na lalce jest czymś zupełnie innym niż na żywym dziecku, które jest delikatne, rusza się się, płacze. Konsultacja w ciąży zazwyczaj kończy się kolejną konsultacją niedługo po porodzie. Spotkanie trwa zazwyczaj ok. 2-2,5 godziny, więc jego termin zależy od samopoczucia rodziców (głównie mamy).

Od kiedy można zacząć przygodę z chustonoszeniem?

 

Dziecko jest gotowe do noszenia od samego początku. Oczywiście mowa tu o zdrowych noworodkach, w innym przypadku zawsze należy skonsultować się z lekarzem. W przypadku mamy zależy to od jej samopoczucia, a to kwestia bardzo indywidualna. Mama musi dobrze się czuć i mieć siłę na noszenie. Po cesarskim cięciu poza dobrym samopoczuciem matki, wyznacznikiem są zdjęte szwy z blizny. Oczywiście w sytuacjach wyjątkowych takich jak urazy powypadkowe, wady  kręgosłupa, przebyte operacje, przepukliny lekarz może zabronić długotrwałego wysiłku, w tym także noszenia, ale nie oszukujmy się… Nie da się nie nosić w ogóle swojego dziecka. W takich przypadkach zawsze warto zasięgnąć opinii lekarza prowadzącego, skonsultować się z rehabilitantem czy fizjoterapeutą pamiętając, że dobrze dociągnięta chusta rozkłada ciężar równomiernie i symetrycznie często będąc lepszym rozwiązaniem niż np. noszenie dziecka na biodrze.

Jakie wiązania będą najlepsze na początek?

 

Dla noworodka i dzieci niesiedzących są dwa najpopularniejsze wiązania: kangurek (mniejszy rozstaw nóżek) i kieszonka, która jest zazwyczaj wiązaniem drugiego wyboru. Dziecko od pierwszych dni życia można nosić również na plecach w wiązaniu plecak prosty, jednak wielu rodziców obawia się zarzucania na plecy i braku kontaktu z takim oseskiem, więc na wiązanie na plecach decydują się dopiero ok. 4 – 6 miesiąca życia. Na tzw. szybkie akcje można skorzystać z chusty kółkowej. Podsumowując, dziecko o pierwszych dni życia można nosić w wiązaniach przedsatwionych na poniższych zdjęciach. Koniecznym jest zaznaczenie, że pozycje dziecka, czyli odpowiednie zgięcia i odwiedzenie nóżek jesteśmy w stanie dobrze przedstawić dopiero na żywym dziecku. Do zdjęć była wykorzystana lalka treningowa, która nie zastąpi dziecka.  Zdjęcia obrazują przebieg chusty w danym wiązaniu.

Kangurek

Kieszonka

Plecak Prosty

Chusta kółkowa

Ile czasu noworodek/niemowlę może być w chuście?

 

Nie ma określonego czasu. Zazwyczaj po dwóch czy trzech godzinach od zamotania dziecko potrzebuje zmiany pieluszki i przychodzi pora karmienia, dziecko po prostu daje znak, kiedy nie chce już być w chuście. Dla zrównoważonego rozwoju noworodek jak i niemowlę potrzebuje różnorodności (wózek, twarda podłoga, noszenie na rękach u rodzica, mata edukacyjna). Chodzi o to, że w każdej pozycji pracują inne mięśnie. Chusta jest świetnym narzędziem ułatwiającym życie rodzica i wspomagającym prawidłowy rozwój maluszka, ale z nią, podobnie jak ze wszystkim również nie można przesadzić, bo dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje różnorodności.

Są dzieci, które płaczą w chuście, jakie mogą być tego przyczyny? Czy to oznacza, ze dziecko nie lubi być noszone?

 

Dzieci w chuście mogą płakać, ponieważ, jest to dla nich coś nowego, muszą się z nią po prostu oswoić. Czasami płaczą, kiedy są głodne, czują mamine piersi i myślą, że to pora karmienia, a my zamiast karmić chcemy je zawiązać w chustę. Frani przypomina się o jedzeniu najczęściej jak skończę motać. 😀 No, a czasami dziecko ma po prostu gorszy dzień. Nie należy się od razu poddawać i rezygnować, bo chustonoszenie w wielu sytuacjach może uratować nam dzień, tylko po trochu próbować – niektóre dzieci potrzebują czasu, aby przyzwyczaić się do tej formy bliskości. Moja nie potrzebowała – urodziłam sobie prawdziwego chuścioszka.

Jaką chustę wybrać na początek?

 

Na rynku mamy chusty tkane o różnych splotach, elastyczne i kółkowe w różnych rozmiarach liczonych w metrach (nawet do 6 m.), o różnej gramaturze i przeróżnych składach. Zdecydowanie jest w czym wybierać – tylko, co najlepiej wybrać na początek?

CHUSTA TKANA: Najczęściej polecana ze wszystkich rodzajów chust. Chusty tkane mają różne sploty: skośno krzyżowy, jodełkowy, serduszkowy, żakardowy i diamentowy. Rodzice najczęściej na początku swojej chustodrogi wybierają splot skośno – krzyżowy czyli popularne pasiaki. Czy taka kolorowa chusta (różne kolory na krańcach) rzeczywiście jest łatwiejsza dla początkujących? Wg rodziców tak, wg doradców nie. Zadaniem doradcy jest takie nauczenie rodzica, żeby nie musiał sprawdzać koloru krawędzi tylko wiedział którą krawędź pociągnąć. Oczywiście ostateczny wybór zależy od rodziców i ich nastawienia, niektórzy muszą spojrzeć na kolor żeby mieć pewność, innym wystarczy świadomość, ze pociągnęli dobrą krawędź (którą często łapie się po omacku z tyłu).

Od lewej splot: diamentowy, jodełkowy, skośno krzyżowy, serduszkowy, żakardowy.

CHUSTA ELASTYCZNA: Jest z dodatkiem elastanu i bardzo się rozciąga. Nie jest polecana przez doradców,  ponieważ przy każdym kroku dziecko sprężynuje w górę i dół, co może powodować zmianę pozycji.

CHUSTA KÓŁKOWA: Ciekawe rozwiązanie na szybkie akcje, w którym można nosić dziecko już od pierwszych chwil życia. Szybko i łatwo się wiąże, jednak obciąża tylko jedno ramię rodzica, co przy dłuższym noszeniu może być kłopotliwe. Jeżeli jednak zdecydujemy się na chustę kółkową powinniśmy nościć raz na jedno ramię raz na drugie, ze względów na siebie i dziecko.

Nie kupujcie chust ze splotu prostego – są to najzwyklejsze prześcieradła, które na allegro można dostać już za 50 – 60 zł. Da się w nich co prawda prawidłowo dociągnąć i ułożyć dziecko, ale jest to dużo cięższe niż w przypadku powyższych chust. Chusta ze splotu prostego gorzej pracuje, rodzic ma większe trudności w wiązaniu, w jej dociąganiu, ciężej jest uzyskać też poprawną pozycję dziecka.

Chustowy LifeHack

Można kupić długą chustę (np. 6 metrów) i zrobić z niej dwie – chustę kółkową na szybkie wyjścia i standardową chustę do codziennego noszenia. Później z chusty można uszyć nosidło, ze skrawków nerkę albo plecak – możliwości jest mnóstwo! 😉

Właśnie… Jaki rozmiar chusty kupić na początek?

 

To znowu sprawa bardzo indywidualna. Długość chusty zależy od rodzaju wiązania i rozmiaru ubrań rodziców, a w zasadzie ich tuszy. Wzrost nie jest najważniejszy. Najczęściej wybieranym i najbezpieczniejszym rozmiarem jest 4,6 m., chusta o takiej długości zazwyczaj posłuży i dla taty i dla mamy do 3 wiązań. Z wiązań podstawowych, które wymieniałam wyżej najmniej chusty wymaga plecak prosty (np. 3,6 m), natomiast do kieszonki potrzebna jest już sporo dłuższa chusta. Ale pamiętajcie – długość to sprawa naprawdę baaardzo indywidualna.

Okej, wiemy jaką chustę wybrać, znamy pojęcie splotu, jesteśmy zdecydowani na jej rozmiar, ale co z rodzajem materiałów z jakich została wykonana? Który wybrać?

 

Na miesiące ciepłe: cienka bawełna, len, wełna (latem też chłodzi), konopie, repreve, tencel;
Na miesiące zimne: gruba bawełna, wełna.
A najbardziej uniwersalna to 100% bawełny.

Jak ubierać dziecko do chusty?

 

Trzeba pamiętać, że chusta to dodatkowa warstwa materiału – czyli dziecku zakładamy jedną warstwę materiału mniej niż normalnie. Trzeba zadbać o to, aby dziecka nie przegrzać. U noworodków spod chusty wystaje zazwyczaj tylko głowa, kawałek łydki i stopy, które u takich maluchów najszybciej marzną – na pewno warto zadbać o ciepłe skarpetki. Zimą na spacerach chusta powinna być wiązana pod kurtką rodzica (na rynku są dostępne opcje dla dwojga). Wtedy dziecku ubieramy bawełniany, cieplejszy kombinezon/pajac najlepiej z kapturem (aby chronić kark) i dbamy o ciepłe skarpetki/polarowe papucie.

Byłyście ciekawe jakie są najczęstsze błędy chustujących – początkujących.

 

Nie ma ich wiele, ale oczywiście się zdarzają. Najczęściej jest to po prostu niedociągnięta chusta – dla rodzica to duże obciążenie dla kręgosłupa,  – nieprawidłowa pozycja. Drugim, częstym błędem jest niedopasowanie wiązania do wieku dziecka. Prawidłowe dopasowanie wiązania jest szczególnie ważne przy chustowaniu noworodków i dzieci niesiedzących. O odpowiednich wiązaniach dla maluszków pisałam na początku artykułu. Równie częstym błędem jest niesymetryczne ułożenie dziecka – trzeba pamiętać, aby obie części małego ciała zawsze były symetryczne względem siebie.

Rodzice, którzy nie mieli do czynienia z noszeniem dziecka mają sporo obaw. Zastanawiają się np. czy dziecko nie wypadnie z chusty. Nawet jak zawiążę się ją  nieprawidłowo nie ma opcji żeby maluszek wypadł. W przypadku kangurka, który pod pupą dziecka ma najmniej materiału, nawet w przypadku wysunięcia się tego materiału dziecko zostanie  przytrzymane przez pozostałe poły chusty. Rodzice boją się również, że nie poradzą sobie z wiązaniem ok. 5 m materiału, a często po wizycie u doradcy noszenia stwierdzają, że to wcale nie jest takie trudne!

Noszenie w chuście jest ogromną pomocą przy dzieciach cierpiących na kolki (pozycja antykolkowa), dzięki bliskości brzucha rodzica do brzuszka dziecka wydziela się ciepło, poruszający się rodzic mający zamotane dziecko również wspomaga naturalny i delikatny masaż brzucha. Noszenie korzystnie działa na rozwój stawu biodrowego, a dzięki bliskości z matką może wspomóc w problemach laktacyjnych (zwiększenie produkcji mleka poprzez bliskość dziecka) jakie mogą spotkać mamę. Tacie pomaga od pierwszych chwil budować więź z dzieckiem. Ponadto dziecko noszone w chuście ma zupełnie inną perspektywę niż jeżdżące tylko w wózku, dzięki innej pozycji szybciej ćwiczy koordynację oko- ucho, np. słyszy i widzi psa, a nie tylko go słyszy. Dzieci noszone w chuście lepiej rozwijają się fizycznie, psychicznie oraz motorycznie.

Tak samo jak ważne jest prawidłowe wiązanie i dociąganie chusty, ważna jest prawidłowa pielęgnacja noworodka i niemowlęcia. Prawidłowe noszenie na rękach, podnoszenie, zmiana pieluszki czy wspomaganie rozwoju motorycznego. 

Za konsultację merytoryczną dziękuję Asi i Kasi ze sklepu i wypożyczalni chust i nosideł CarryLove.pl. Sklep stacjonarny znajdziecie na warszawskim Tarchominie w Galerii Światowida

***
Podobał się wpis? Udostępnij, skomentuj, daj kciuka w górę – jest mi bardzo miło, kiedy widzę, że doceniasz moją pracę. Ponadto klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE i #instastory (o TUT AJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi. Do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Spadłaś mi z nieba z tym wpisem, bo właśnie zastanawiałam się, czy zacząć przygodę z motaniem już w ciąży czy poczekać aż Jaś przyjdzie na świat. Dzięki Tobie upewniłam się w przekonaniu, że warto się chwilę wstrzymać i umówić się jak już na świecie będzie główny zainteresowany. 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

    • Joanna Janaszek

      Bardzo się cieszę i z niecierpliwością czekam na kolejnego świętokrzyskiego chuściocha 😀

  • na przyszłość, na pewno mi się przyda ten wpis 😉

  • Kochana, a jak nazywa się Twój model chusty, ten z obrazka tytułowego? Zakochałam się w niej!

  • Mari i

    Fajny wpis. Na pewno będę go podsyłać przyszłym mamom. A jak oglądam Twoje story na insta to aż zazdroszczę tych pięknych chust i możliwości noszenia Frani 🙂

    • Joanna Janaszek

      Bardzo się cieszę i dziękuję 🙂 Frania przez ostatnie kilka dni miała bunt na chustę, dopiero dzisiaj się zamotałyśmy, co za ulga! 🙂 A w chustach można się zakochać, ja mam przecież już dwie, a myślę i marzę o kolejnych 😀

  • Bardzo pomocny wpis dla początkujących, takie kompendium 🙂 Jedna uwaga, chusty elastyczne zwykle są 100% bawełny, bez domieszek, rozciągają się dlatego, że są z dzianiny, a nie z tkaniny 🙂 Powodzenia w tuleniu, mnie chusta uratowała macierzyństwo!

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek - starszej Antoniny i młodszej Franciszki. Ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close