KategoriaPolecam

Nasz kalendarz adwentowy – zawartość i wykonanie.

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że samodzielnie zrobię kalendarz adwentowy, a tu taki psikus – zrobiłam i do tego chcę Ci go pokazać. Pewnego dnia, całkiem spontanicznie stwierdziłam, że Tosia jest już na tyle duża, że będzie miała frajdę z codziennych niespodzianek. Zaczęłam zastanawiać się, co do niego włożyć i jak go wykonać. Początkowo myślałam o małych figurkach, które Młoda uwielbia, ale ceny trochę mnie odstraszyły, więc postanowiłam postawić na dobrze nam wszystkim znaną klasykę… Czytaj dalej

Prezenty na Święta

Święta to wspaniały czas. Kojarzy mi się ze świątecznymi melodiami, pastorałkami, kolędami, zapachem przyprawy korzennej, krzątającą się w kuchni Babcią i  wyjątkowym smakiem czerwonego barszczu, który nigdy nie smakuje tak jak w Wigilię, kiedy robi go na specjalnym zakwasie. Święta to też czas obdarowywania najbliższych. Jedni uwielbiają wymyślać prezenty na Święta i biegać po sklepach w świątecznym pędzie, pozostali traktują to jak obowiązek, który po prostu trzeba odbębnić… Nieważne, w której grupie jesteś – ten wpis może Cię zainteresować. Czytaj dalej

Surówka jak z chińczyka według przepisu dziadka Antoniny

Mam ochotę głośno krzyczeć #omnomnom i ozłocić dziadka Tosi za ten przepis. Cztery osoby, dwa dni i surówka jak z chińczyka zniknęła, po prostu zniknęła w naszych brzuchach. Wszyscy uwielbiamy surówki dodawane w restauracjach i barach chińskich, a dziadek Antoniny metodą prób i błędów w końcu uzyskał idealny przepis na zalewę, który sprawia, że surówka smakuje jak z najlepszego chińczyka!  Czytaj dalej

Farma dyń w Powsinie

Jesień – czas, w którym wyciągamy z szaf cieplejsze ubrania, bluzy, a czasami nawet czapki. Jesień to krótsze dni, ale to też piękne kolory i dynie! No właśnie, dynie. A jak dynie to farma dyń. W ubiegłym roku nie udało mi się odwiedzić takiej farmy, dlatego w tym dzwoniłam już na początku września, aby dowiedzieć się od kiedy można przyjeżdżać. Tak oto w pierwszy weekend października stawiliśmy się całą rodzinką na farmie dyń w Warszawskim Powsinie. Czytaj dalej

Scoot&ride czyli hulajnoga i rowerek w jednym.

Każde dziecko jest inne to nie tajemnica. Mojej dwulatce większą radość sprawi auto (mama brum, brum, brum, mama) niż lalka, ale jeżeli odwiedzisz nas i wręczysz jej buty to przebijesz nawet samochody. Ot, buty uwielbia od kołyski. Są jednak rzeczy, które kupujemy naszym dzieciom od lat i od lat niezmiernie wzbudzają w większości pociech zachwyt, hulajnoga i rower zdecydowanie do nich należą. A co jeżeli połączyć te dwie rzeczy w jedną całość? Coś takiego istnieje i nazywa się Scoot&ride. Czytaj dalej

#MyFirst7Jobs – Dlaczego wróciłam do Warszawy?

Długo zastanawiałam się jak ugryźć ten temat. Niby wiedziałam, co mam Ci do powiedzenia, co chcę tym wpisem przekazać, ale nie do końca wiedziałam jak to zrobić. Aż tu pewnego dnia trafiłam na wyzwanie #myFirst7jobs – genialna w swojej prostocie podróż w czasie na podstawie, której opowiem Ci, coło zanim znalazłam się w tym miejscu, w którym jestem obecnie, co wspólnego z tym wszystkim miał zakup fotelika samochodowego i dlaczego wróciłam do Warszawy. Czytaj dalej