ScrollToTop

Kulinaria

Krem z dyni na bazie purée z dyni

  • Joanna Janaszek
  • 794
  • Brak komentarzy

Moje uwielbienie do dyni trwa nieprzerwanie od ubiegłego roku. W tym dyniowe szaleństwa rozpoczęłam już na samym początku sezonu, a krem z dyni króluje na naszym stole przynajmniej raz w tygodniu. Przetestowałam różne proporcje, smaki, przyprawy i dodatki  i doszłam do etapu, w którym przygotowuję krem perfekcyjny, a jednocześnie banalnie prosty i szybki.

KREM Z DYNI
SKŁADNIKI:

  • średniej wielkości dynia lub 500 g. purée z dyni;
  • 2 cebule;
  • 2 ząbki czosnku;
  • 3 łyżeczki papryki wędzonej;
  • 1 łyżeczka papryki ostrej;
  • 2 łyżeczki soli morskiej;
  • 3 łyżki oliwy;
  • ok. 700 ml bulionu warzywnego (w zależności od wielkości dyni);
  • szczypta pieprzu do smaku.

Ja korzystam z domowej kostki bulionowej, którą przygotowuję raz na kilka miesięcy i trzymam w lodówce, ale równie dobrze sprawdzi się w tym przypadku zwykły bulion warzywny. 700 ml idealnie łączy się z ok. 500 g. dyni, także jeżeli po upieczeniu wychodzi jej więcej lub mniej, ilość bulionu i konsystencję kremu musicie po prostu dostosować, aby otrzymać idealną, kremową zupę.

Krem z dyni wersja I

Piekarnik rozgrzewamy do 200 °C.  Dynię myjemy, obieramy i kroimy na kilkucentymetrowe kawałki, rozkładamy na blasze wyłożonej pergaminem razem z cebulą i obranym czosnkiem, posypujemy solą, wędzoną i ostrą papryką i polewamy oliwą. Pieczemy ok. 20 min., następnie  blendujemy wszystko z bulionem, doprawiamy odrobiną pieprzu i na wolnym ogniu doprowadzamy do wrzenia. Uwaga – krem będzie pryskać!.

Krem z dyni wersja II

W drugiej wersji, kiedy purée z dyni (klikajcie w link, tam znajdziecie 3 sposoby na przygotowanie purée) mamy przygotowane już wcześniej, cebulę i czosnek kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na oliwie. Dodajemy bulion i przyprawy, doprowadzamy do wrzenia i dodajemy gotowe purée. Gotujemy chwilę na wolnym ogniu i gotowe.

Zupa najlepiej smakuje z kleksem jogurtu greckiego, prażoną dynią lub słonecznikiem i grzankami.

Właśnie, a jak zrobić grzanki, ktore zachwycą rodzinę i wszystkich gości?

Pieczywo (mi najbardziej smakują grzanki z ciemnego chleba) kroimy w kostkę, rumienimy na suchej patelni, posypujemy dość obficie solą morską (opcjonalnie ziołami), a na końcu polewamy odrobiną oliwy – to zdecydowanie najlepsze grzanki jaie jadłam w życiu. 😍

Zupa pomimo, że przygotwana z tych samych składników rózni się smakiem. Powiem Wam jeszcze, że w początkowej fazie eksperymentów byłam zachwycona dodaniem połowy puszki mleczka kokosowego, ale któregoś razu mi zabrakło i okazało się, że zupa bez mleczka jest zdecydowanie smaczniejsza i bardziej wyrazista. Także to zależy od Waszych upodobań, ja najbardziej lubię wersję I kremu.

***
Jeżeli spodobał Ci się przepis, będzie mi niezmiernie miło jeżeli udostępnisz go swoim znajomym, dasz kciuka w górę lub pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE (o TUTAJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi.  Smacznego i do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek (jedną z nich noszę jeszcze pod sercem), ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close