Bułeczki dla zabieganych – przepis na domowe pieczywo.

Nie mogłam pozostać obojętna na prośby o przepis na bułeczki, których zdjęcie umieściłam dzisiaj na Instagramie. Bułeczki dla zabieganych, bo o nich mowa są ekspresowe, proste w przyrządzeniu i naprawdę smaczne. No i co najważniejsze – robi się je wieczorem, a piecze dopiero rano. Dzięki temu przy niewielkim nakładzie pracy można mieć rano świeże i pyszne pieczywo.

Ponad dwa lata temu spełniłam jedno ze swoich marzeń i do naszej rodziny dołączył Thermomix. Wielbiłam, uwielbiałam, wykorzystywałam, a po przeprowadzce pracował niemal codziennie. Myślałam, że robię w nim sporo rzeczy, ale jak bardzo się myliłam przekonałam się dopiero po dołączeniu do facebookowej grupy. Tam też znalazłam przepis na bułeczki dla zabieganych, a kiedy przez moją tablicę przewinęło się kilkanaście zdjęć i opisów jakie to one nie są proste, a jakie smaczne postanowiłam w końcu spróbować. Okazały się strzałem w dziesiątkę. Po dodaniu większej ilości drożdży przypominają bardziej ciabatę, kiedy dodamy mniej smakują jak zwykłe bułki (tylko bez spulchniaczy ;)). Namówiłam? To do dzieła! Poniżej znajdziesz przepis w dwóch wersjach – dla posiadaczy Thermomix’a i dla tych, którzy tego sprzętu w domu nie mają.

BUŁECZKI DLA ZABIEGANYCH

SKŁADNIKI:

  • 450 g mąki (na razie używałam zwykłej pszennej, uniwersalnej typ 480, ale mam zamiar eksperymentować);
  • 250 ml wody;
  • 10 g świeżych drożdży lub od 4 do 8 g suchych;
  • 1 łyżka oleju;
  •  2 łyżeczki soli;
  • 1 łyżeczka cukru
  • płatki owsiane, pestki dyni, słonecznika;
  • mąka do posypania;
  • jajo opcjonalnie.

Jeżeli masz Thermomix skorzystaj z kroku 1 i 3, 4, a jeżeli nie zacznij od kroku 2, 3, 4.

1 krok – THERMOMIX

Wlewamy wodę do naczynia miksującego, dodajemy drożdże i cukier 2min/37°C/obr. 2. Dodajemy po kolei: olej, mąkę i sól 3min/interwał, wyjmujemy ciasto na stolnicę i przechodzimy od razu do 3 kroku. Zarówno w przypadku drożdży świeżych, jak i suchych postępujemy tak samo.

2 krok – Kiedy nie masz Thermomix’a

ŚWIEŻE DROŻDŻE

Do bardzo ciepłej wody (ok. 40°C) wrzucamy świeże drożdże i cukier, delikatnie mieszamy i zostawiamy na ok. 2 minuty. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól i olej. Wszystko zalewamy drożdżowym rozczynem, dokładnie mieszamy do połączenia się wszystkich składników i wyrabiamy ciasto przez kilka minut, aby było sprężyste.

SUCHE DROŻDŻE

Mąkę dokładnie mieszamy z drożdżami, następnie dodajemy sól, cukier i olej i również mieszamy. Powoli dolewając wody mieszamy ciasto, a następnie wyrabiamy je przez kilka minut, aby było sprężyste.

3 krok – Bułeczki, chlebek a może bagietki?

A na co masz ochotę? 😀

Ja za pierwszym razem całkiem przypadkowo zamiast bułek zrobiłam chleb a’la ciabata, a później już zwykłe bułeczki. Za każdym razem smak był inny, więc będę eksperymentować dalej – z różnym rodzajem mąki oraz rodzajem pieczywa. Ty też próbuj i koniecznie daj znać, co smakuje Ci najlepiej.

BUŁECZKI

Blachę mieszczącą się do lodówki wykładamy pergaminem i obsypujemy płatkami owsianymi. Z ciasta formujemy wałek, tniemy go na ok 8 – 10 równych części i formujemy z nich kulki. Następnie wykładamy je na blaszce w jak największych odstępach. Bułeczki lekko się powiększą.

CHLEB A’LA CIABATA

W tym wypadku w kroku 1 lub 2 dodajemy dwukrotnie więcej drożdży. Okrągłą formę do ciasta wykładamy pergaminem i obsypujemy płatkami. Z ciasta formujemy wałek, tniemy go na 8 równych części i formujemy kuliki. Jedną z nich kładziemy na środku, pozostałe naokoło niej. Ciasto powinno mocno wyrosnąć i połączyć się w jedną całość.

Jeżeli chcesz, żeby pieczywo było bardziej puszyste, dodaj więcej drożdży. Wkrótce będę testować bagietki i prostokątne ciabaty idealne do kanapek.

Krok 4 – Pieczenie

Ciasto przygotowujemy wieczorem i przykryte folią wkładamy na całą noc do lodówki. Po wstaniu swoje pierwsze kroki kierujemy do kuchni. Pieczywo możemy posmarować roztrzepanym jajkiem (będzie miało ładniejszy kolor, nie taki wyblakły jak na zdjęciu ;)) i obsypujemy ulubionymi ziarnami. Następnie blachę z pieczywem wstawiamy do zimnego piekarnika, piekarnik z termoobiegiem ustawiamy na 200°C, a budzik na 23 – 25 minut i idziemy się szykować.

Świeże pieczywo na śniadanie gotowe! 😀

W skrócie:

Ciasto wyrabiamy. Formujemy pieczywo jakie nas interesuje – chleb, bułeczki, bagietki i wykładamy na blaszkę przykrytą pergaminem i obsypaną płatkami owsianymi. Przykryte folią chowamy na noc do lodówki, a rano wkładamy do zimnego piekarnika i pieczmy ok. 25 minut. GOTOWE!

***

Jeżeli spodobał Ci się przepis, będzie mi niezmiernie miło jeżeli udostępnisz go swoim znajomym, dasz kciuka w górę lub pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE (o TUTAJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi.  Smacznego i do zobaczenia! 🙂

  • Chyba wypróbuję w sobotę:)

  • Dorota Kazior

    oj będę musiała je wypróbować: )