ScrollToTop

Kulinaria

Purée z dyni – jak je zrobić i przechowywać?

  • Joanna Janaszek
  • 1 699
  • 1 komentarz

Do tej pory podchodziłam do dyni z rezerwą. Owszem, zrobiłam kiedyś całkiem niezłą zupę, ale nie była rewelacyjna. I jeszcze to obieranie, zdecydowanie się wtedy nie zaprzyjaźniłyśmy. Dopiero w tym roku tak naprawdę ją odkryłam, jej walory smakowe i prostotę przygotowywanych z niej dań. Podstawą wielu dyniowych przepisów jej purée z dyni, które jest dziecinnie proste w przygotowaniu, dzisiaj pokażę jak zrobić je na 3 różne sposoby.

Będąc na farmie dyń przywiozłam do domu trzy okazy. Jeden czeka jeszcze na obróbkę, pozostałe wylądowały już w naszych brzuchach, ale wcześniej zostały przerobione na purée. Do jego przygotowania potrzebujemy oczywiście dyni. Ja do przygotowania purée użyłam dyni olbrzymiej i przygotowałam z niej kilogramowe porcje, które następnie sprytnie i szybko przerobiłam na kremowe purée.

Poza dynią przyda nam się ostra obieraczka, jeszcze ostrzejszy, duży nóż, piekarnik rozgrzany do 200 °C, garnek i woda. No i trzeba uważać na palce, TT chciał mi pomóc, ale po tym jak prawie odciął sobie palucha postanowiłam, że ze względu na swoją hemofobię jestem dużo ostrożniejsza podczas krojenia i obierania, więc przejęłam tę najmniej przyjemną część przygotowania.  Z kilograma dyni wychodzi od 700 g aż do 900 g purée.

PURÈE Z PIECZONEJ DYNI

Tutaj mamy dwie możliwości – albo kroimy dynię w kawałki o grubości ok. 2 centymetrów i zapiekamy ze skórką, która później bardzo łatwo odchodzi (podobno, bo ja wybieram wersję z obieraniem) albo obieramy ją przed pieczeniem.

Rozkładamy w niewielkich odstępach na blaszce wyłożonej pergaminem  i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 200 °C do miękkości. Czas pieczenia zależy od grubości kawałków, ale potrwa to ok. 20 minut.

Nieobraną dynię obieramy i blendujemy na gładką masę, obraną po prostu blendujemy. Purée z pieczonej dyni gotowe.

PURÈE Z DYNI GOTOWANEJ NA PARZE

Obraną dynię kroimy w grubą kostkę i parujemy do miękkości, trwa to ok. 30 minut. Blendujemy i gotowe.

PURÈE  Z DYNI GOTOWANEJ
Obraną i pokrojoną w kostkę dynię wrzucamy do wrzącej wody i od ponownego wrzenia odliczamy ok. 30 minut. Dynię gotujemy pod przykryciem bez dodatku żadnych przypraw. Ugotowaną do miękkości odcedzamy i blendujemy.

Puree z dyni

 

Purée z dyni gotowe? No to teraz mamy mnóstwo możliwości . Możemy wykorzystać je od razu jako dodatek, do przygotowania zupy, ciasta, racuchów czy leniwych kluseczek, lub poporcjować, a później zamrozić albo zapasteryzować. Mam przygotowane dla Ciebie już dwa przepisy z jego wykorzystaniem, jestem również pewna, że z czasem uzupełnię blog o kolejne, bo oficjalnie ogłaszam, że od tego sezonu dynia wskakuje na listę moich ulubionych warzyw.

Jak zamrozić purée z dyni i jak je później rozmrozić?

Poporcjowane purée po prostu przełóż i wrzuć do zamrażarki. Warto nakleić datę przygotowania, żeby rozmrażając zaczynać od tych najstarszych porcji. Ja do mrożenia wykorzystuję specjalne woreczki lub pojemniki z IKEA (te z zielonymi lub pomarańczowymi  przykrywkami, uwielbiam je!).

Rozmrażamy na wolnym ogniu, pozostawiając na noc w lodówce lub wkładając woreczek do ciepłej wody. Rozmrożonego purée nigdy nie zamrażamy ponownie.

 

Jak zapasteryzować purée z dyni?

Gorące, poporcjowane purée przełóż do wyparzonych, suchych słoików i mocno zakręć. Słoiki używane do pasteryzacji powinny być tej samej wysokości, co znacznie ułatwi cały proces. Duży garnek wyłóż ściereczką, wstaw słoiki i zalej zimną wodą do ok. ¾ wysokości. Pasteryzuj przez ok. 40 minut (ważne jest aby od zagotowania wody słoiki gotowały się ok. 25 minut) i pozostaw do ostudzenia – przykrywki powinny się zassać. Zapasteryzowane purée powinno wytrzymać kilka miesięcy.

Puree z dyni

 

Puree z dyni

 

Puree z dyni

 

 

Puree z dyni

 

W słoiku ze zdjęcia przechowuję purée w lodówce przez kilka dni, pasteryzuję natomiast w zwykłych słoikach.

***

Jeżeli spodobał Ci się przepis, będzie mi niezmiernie miło jeżeli udostępnisz go swoim znajomym, dasz kciuka w górę lub pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Klikając like na Facebook’u (TUTAJ) będziesz zawsze na bieżąco, a na INSTAGRAMIE (o TUTAJ) podejrzysz, co robimy i gdzie nas nosi.  Smacznego i do zobaczenia! 🙂

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Magda Chmielak

    Ha! Cudownie, moja dynia leży na parapecie od kilku dni, fakt wygląda przepięknie, ale pora się z nią przeprosić – jutro robię puree wg Twoich wskazówek:) Pozdrawiam!

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek (jedną z nich noszę jeszcze pod sercem), ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close