Polskie morze jesienią? Jestem na TAK!

Latem nad morzem jest zazwyczaj podobnie – albo zimno i deszczowo, albo gorąco, ale Bałtyk zimny. Pomimo tego uwielbiam morze Bałtyckie i nasze polskie wybrzeże. Do tej pory jeździłam tam tylko latem, ale po jesiennej wizycie w Primavera Jastrzębia Góra zakochałam się w jesiennym wydaniu nadmorskich plaż, deptaków, kurortów i dałam się przekonać, że hotel ma do zaoferowania więcej niż myślałam.

Wspominałam Wam już, że dzięki blogowaniu spotyka mnie mnóstwo fajnych przygód? Tak, tak, w relacji z See Bloggers (KLIKNIJ TUTAJ) już mówiłam, że wygrałam pobyt w hotelu Primavera Jastrzębia Góra. W związku z dość dużą odległością, która dzieli nas od Jastrzębiej Góry oraz tym, że w ciągu trzech dni nie bylibyśmy w stanie skorzystać ze wszystkich atrakcji, które oferuje hotel, nasz pobyt został wydłużony o kilka dodatkowych nocy.

Primavera Conference&SPA Antoonóvka
zdjęcie archiwalne, sierpień 2015, ja jeszcze w rudości 😀 fot. Monika Kozera

Znacie mnie już, głowy co prawda jeszcze nie zapomniałam, ale zaproszenia i owszem. Leży sobie na szafce, w bezpiecznym miejscu, z którego miałam go nie zapomnieć. O zaproszeniu pamiętałam, tylko to miejsce gdzieś mi z głowy uciekło. Nie było potrzebne, rezerwacja była i formalności w recepcji załatwiliśmy w mig. Zakwaterowani zostaliśmy w pokoju z widokiem na plac zabaw, oczko z fontanną i zachód słońca. Wspominałam już, że mało się z TT nie pokłóciłam, że słońce zachodzi „w morzu” i koniec kropka? Myliłam się. Miał rację, znowu.

W dniu wyjazdu naszym oczom ukazała się piekielna recepcja, lustra umazane krwią, wszędzie były pajęczyny, pająki, szczury i duchy! Uff, dobrze, że to tylko dekoracje na Haloween, bo naprawdę budziły grozę 😉 Swoją drogą bardzo podobały mi się pajęczyny, w których mieszkały pająki, koniecznie muszę dowiedzieć się z czego je zrobić.

 

DSC_0060

DSC_0056

DSC_0055 (2)

DSC_0058

DSC_0038

POKOJE

W pokoju czekało na nas łóżko oraz turystyczne łóżeczko dziecięce, w którym Antosia nawet kilkukrotnie spała. W wyposażeniu pokoju znajduje się również lodówka, telefon, suszarka i zestaw do kąpieli. Co mi się bardzo podobało? Zazwyczaj ręczniki i pościel w hotelach wymieniane są codziennie lub co dwa dni. W przypadku Primavera Conference&SPA ta decyzja została pozostawiona gościom. Jeżeli życzysz sobie codziennie świeżych i pachnących ręczników – voila, możesz zostawić brudne w brodziku lub umywalce, a po powrocie do pokoju hotelowego na Twoim łóżku będą leżeć dwa nowe, złożone w kostkę, białe ręczniki. Eko – świrką nie jestem, ale staram się dbać o środowisko i skorzystałam z możliwości wyboru, pozostawiając mokre do wyschnięcia, nie do wymiany. Brawa za świetny pomysł!


DSC_0190


DSC_0014

DSC_0116

JEDZENIE

Trzy posiłki w formie bufetu szwedzkiego. Duży wybór, świeże produkty i urozmaicone dania. Moje serce skradły: ryba panierowana w nasionach słonecznika i biszkoptowe placuszki, Antosia zajadała się zupami a TT rozsmakował się w rybie w sosie cytrynowym. Na uwagę zasługuje naprawdę przemiła obsługa sali. Zdajecie sobie sprawę jak wygląda dziecko i wszystko wokół, gdy np. stara się samo zjeść zupę, prawda? Całe szczęście hotel oferuje do dyspozycji gości śliniaki, krzesełka, podkładki i plastikową zastawę, także o bezpieczeństwo Młodej podczas posiłków byłam spokojna. A jak Antonina znudziła się już biesiadowaniem przy stole, odprowadzaliśmy Ją do kącika zabaw (obok, którego zazwyczaj siadaliśmy) i spokojnie mogliśmy dokończyć swój posiłek. Kącik zabaw okrążony jest blatem, przy którym można usiąść i mając na oku swoją pociechę, zrelaksować się po posiłku. Nie smakowała nam tylko kawa, którą można było przygotować sobie z ekspresu. Nie jestem baristką, ani koneserem kawy, ale miałam wrażenie, że ziarna są po prostu spalone, dlatego na pyszną kawę wybieraliśmy się po prostu do kawiarni.

DSC_0337

DSC_0012

DSC_0054

DSC_0055

DSC_0063

DSC_0061

DSC_0048

DSC_0047

DSC_0032

DSC_0025

DSC_0022

DSC_0080

DSC_0077

DSC_0072

DSC_0129

BASENY

Okazało się, że mamy w domu małą rybkę, która najchętniej nie wychodziłaby z basenu. Podczas pobytu, po raz pierwszy niemal skakaliśmy z radości, że Antosia po trzydniówce całkowicie rozregulowała sobie godziny snu (po powrocie już nie skaczemy). Dzięki temu o godzinie 20:00 mogliśmy szaleć w basenie, później wygłupiać się w pokoju, oglądać dziwne programy w telewizji (moim faworytem jest „śmierć na 1000 sposobów” :p) i później całą trójką spać do 8:00. Wracając jednak do basenu/ów… Do dyspozycji gości jest szereg wodnych atrakcji. Dwie jacuzzi, z których korzystaliśmy niewiele, ze względu na to, że Tosi tym razem się nie podobało. Kobieta zmienną jest, pamiętacie jak kiedyś usnęła? 😀 [KLIKNIJ TU]  Duży basen z rzeką, zjeżdżalnią oraz siatką wspinaczkową, okrągły basen, w którym odbywa się aqua aerobik oraz hit wyjazdu – brodzik dla dzieci z kilka stopni cieplejszą wodą, trzema zjeżdżalniami, tryskającym wodą pingwinem, kulkami i zabawkami – dzięciecy raj! Ponadto dorośli mogą skorzystać z sauny i łaźni parowej, po których można zażyć kąpieli w zimnej wannie lub wylać sobie na głowę wiadro zimnej wody, tzw. ruską banię.

DSC_0419

DSC_0414

DSC_0406

DSC_0340

DSC_0267-2

DSC_0345

DSC_0431

DSC_02500

DSC_0450

DSC_0239

DSC_0233

DSC_0231

DSC_0230

DSC_0202

PLAYLAND

Ty siedzisz wygodnie na kanapie, na stoliku masz laptopa, popijasz smaczną kawę i pracujesz. Twoje dziecko w tym czasie bawi się w kulkach, poznaje zabawki i nawiązuje nowe znajomości. Dobra, dobra, koniec żartów. Na kanapie może i siedzisz wygodnie, ale tylko do momentu „Tosia uważaaaaj, nie ruszaj się” i pędzisz, bo dziecko właśnie weszło na schodki, a Ty oczami wyobraźni widzisz jak leci już głową w dół. Praca nie zając, nie ucieknie, a kawę i tak zazwyczaj pijasz zimną, więc dołączasz do mamy, która siedzi już wśród zabawek i rozmawiając pilnujecie swoich dzieci, żeby przy nawiązywaniu nowych znajomości nie zrobiły sobie krzywdy lub nie wyrwały za dużo włosów. Dzieci mają frajdę, a Wy przynajmniej możecie poplotkować. Dla maluchów do dyspozycji jest dużo grających zabawek, dwa baseny z kulkami, zjeżdżalnie i labirynt. Starszaki mogą szaleć w drugiej części – ogromnym labiryncie i basenach z piłkami.

DSC_0176

DSC_0104

DSC_0098

DSC_0082

DSC_0076

Ponadto hotel oferuje strefę SPA, mini ZOO oraz plac zabaw dla dzieci. Sama miałam ochotę wskoczyć na wieżę i zjechać ze zjeżdżalni! Wiesz co Ci jeszcze powiem? Jeżeli kochasz polskie morze tak jak ja, masz dzieci, lubisz komfort i smaczne jedzenie to ten hotel jest dla Ciebie. Hotel, w którym na każdym kroku wyczuwa się przyjazne nastawienie do dzieci to miejsce, do którego się wraca i poleca innym. Ponadto to miejsce odpowiednie na każdą pogodę. „Podczas deszczu dzieci się nudzą”? Nie tutaj! W Primavera Jastrzębia Góra nie ma miejsca na nudę. Dla starszych dzieci hotel zapewnia jeszcze więcej atrakcji, ale myślę, że o tym przekonamy się za kilka lat. 🙂

DSC_0320

DSC_0304

DSC_0332

DSC_0328-2

A sama Jastrzębia Góra? Położona jest na malowniczym wzgórzu, z którego rozciąga się piękny widok na morze. Poza tym zakochałam się w Bałtyku w jesiennym wydaniu. Cisza i spokój. Nie było gwarnie, z żadnej strony nie atakował mnie kramik z pamiątkami rodem z odpustu, nigdzie nie pachniało oscypkami, kebabem. Było pięknie, kolorowo i naprawdę bajkowo! Jeżeli cienisz spokój i marzysz o prawdziwym wypoczynku, zarezerwuj pobyt nad morzem w miesiącach wiosennych lub jesiennych. Dawka jodu, którą przywieziesz znad morza będzie najlepszą inwestycją w odporność Twoją i Twoich dzieci.

DSC_0042

DSC_0287

DSC_0156

Aha, zapomniałabym o najważniejszym. Hotel położony jest 100 m. od plaży, co jeszcze bardziej podnosi jego atrakcyjność. Spacerem do centrum Jastrzębiej Góry jest ok. 10 min. A w samym centrum jest Coctail Bar, w którym serwują pyszne, owocowe drinki, nie tylko alkoholowe! 😉 No i otwarty jest przez cały rok.

Czy polecam Wam wyjazd do Primavera Jastrzębia Góra? Jak najbardziej tak!

  • Widzę,że wyjazd w 100% udanych, my też mieliśmy przyjemność odwiedzić ten hotel,było super! Jedynym minusem było to,że pobyt był za krótki,bo tylko 4 dni 😀 Polecam każdemu taki wyjazd do Primavery 🙂 <3

    • Zdecydowanie tak! 🙂 Ja też zanim napisałam relację poleciłam już całej rodzinie, bo naprawdę jestem zadowolona 🙂

  • Uwielbiam ten hotel, bo rzeczywiście zadbano o wypoczynek dzieci i rodziców. Pomyślano o najmniejszych detalach, np. można też poprosić o wanienkę do łazienki. Jedyny minus w pobycie jesienią, jaki zauważyłam, to okres chorobowy. Ludzie zjeżdżają się z całej Polski, dzieci nie zawsze podleczone. Sama byłam świadkiem, jak pewna mama relacjonowała przez telefon wizytę u lekarza a po południu przyszła z kichającym i kaszlącym maluchem do sali zabaw. Być może u nas to kompletny przypadek, ale po powrocie zaliczyliśmy choróbsko. Po prostu trzeba uważać na kontakt z dziećmi.

    • Myślę, że w każdym miejscu, w którym przebywamy w zamkniętych pomieszczeniach w sezonie grypowym (a w szczególności dzieci) jesteśmy narażeni na nieodpowiedzialnych rodziców, którzy przychodzą tam chorzy lub z chorymi pociechami. Czy to hotel, galeria handlowa czy żłobek… My na szczęście wróciłyśmy zdrowe, ale TT rozłożyło 😉

  • Świetne zdjęcia widać że było super

    • Dziękuję 🙂 Oj było, chętnie bym tam wróciła patrząc na tę szarówkę za oknem…

  • Nad morze zazwyczaj jeździmy latem, jednak kusi nas pojechać kiedyś zimą. To dopiero muszą być fantastyczne widoki. Widać, że wyjazd i pobyt jak najbardziej udane!

  • Spędziliśmy tam wakcje i jestem pewna, że jeszcze pojawimy się w Primaverze. Nie dziwię się, że ten hotel dostaje tyle wyróżnień!
    A tak zupełnie off topic – przepiękne zdjęcia! <3

    • Dziękuję 🙂
      W swojej macierzyńskiej karierze to było pierwsze miejsce tak fantastycznie nastawione w kierunku najmłodszych gości. Super! 🙂

  • Bardzo fajna relacja z pobytu! Aż chce się jechać 🙂