ScrollToTop

Dziecko

TULA i trzytygodniowa nosicielka.

  • Joanna Janaszek
  • 320
  • 10 komentarzy

Od kiedy kupiłam TULĘ, coraz częściej dostaję od Was wiadomości z pytaniami czy warto, jak mi się sprawdza i przede wszystkim czy nie obciąża kręgosłupa, dlatego postanowiłam napisać Wam o niej słów kilka z punktu widzenia trzytygodniowej nosicielki. 


Osobiście pokochałam TULĘ od pierwszego noszenia, Tosia też, o TT już nie wspominając. Na chwilę obecną mam przenoszone już dobre kilkadziesiąt kilometrów, a może i nawet ponad sto. Nie wiem, dopiero dzisiaj zainstalowałam Endomondo i po niespełna 30 minutowym spacerze, z którego przegonił nas grad, licznik pokazywał prawie 3 km. Także jeśli policzyć, że noszę się z Tosią od trzech tygodni po kilka godzin dziennie… Wynik wychodzi całkiem imponujący!


Mając zamotaną Tośkę mogę zrobić wiele rzeczy (upiec, umyć talerz, włożyć do zmywarki, przygotować obiad), chociaż wymaga to ode mnie nieco więcej wysiłku i ostrożności, gdyż Tosia zamotana jest z przodu. Pomimo, że na rękach nosimy Ją wyłącznie przodem do świata, bo innej pozycji nie akceptuje, zamotana w TULI nie ma nic przeciwko byciu przodem do nosiciela. Ba, wygląda na zadowoloną i często bardzo szybko usypia. Tak, TULA jest idealną kołyską dla mojego dziecka, w której nawet podczas największego marudzenia zasypia po pięciu minutach.


TULA jest idealna przy zmiennej pogodzie jaką serwuje nam w tym roku kwiecień. Opatulam ciepło nóżki, na górę wrzucam coś lżejszego, na siebie natomiast narzutę, którą jestem w stanie okryć dziecko w przypadku porywistego wiatru lub ataku nagłej zimy, po której za chwilę ponownie wychodzi słońce (patrz niżej).


kwiecienplecien


A co z kręgosłupem? Powiem Wam, że tego obawiałam się najbardziej. Podczas noszenia Antoniny na rękach mój kręgosłup daje o sobie znać bardzo szybko. Wyobraźcie sobie moje przerażenie, kiedy podczas drugiego noszenia poczułam to samo. Okazało się, że nosidło było za lekko ściągnięte i źle wyregulowane stąd ból pleców. Od tamtej pory nie pojawił się już ani razu, a my robimy razem te kilometry. Właśnie! Pozostając w temacie kilometrów, serdecznie zapraszam Was do rywalizacji dla wszystkich noszących rodziców, która rozpoczyna się dzisiaj (19.04), dokładnie o 8:37, a zakończy się po równym miesiącu (19.05) również o 8:37. Po więcej szczegółów wskakujcie TUTAJ.


DSC_0089a


W skrócie: jak się sprawdza? Wyśmienicie! Czy warto ją kupić: Oczywiście!

Pamiętajmy jednak, że każde dziecko jest inne. Najlepiej przed zakupem wypożyczyć nosidło i je przetestować, wtedy unikniemy zbędnego wydatku.


Inną, bardzo ciekawą alternatywą (i zdecydowanie tańszą) dla mam uzdolnionych manualnie jest uszycie nosidła. Jak to zrobić znajdziecie u Mamy Trójki [TUTAJ].

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Ja miałam womar eco i też tak przeszłam z młodym wiele kilometrów. Akurat wtedy mieszkałam w Budapeszcie, który na wózek nie nadaje się kompletnie (wszędzie schody…). Ale jak synek miał około 10 miesięcy kupiłam lekką parasolkę i przestałam nosić. Niestety był dość ciężkim dzieckiem a z moją dyskopatią w ogóle nie powinnam go nosić. W niczym. Teraz już jest duży chłop i ciężko go dać do nosidła. Już nie lubi być skrępowany 🙂

    • Też planuję kupić parasolkę, ale myślę, że nosić będę Tosię jeszcze długo, baaardzo długo 😉 Szczególnie, że jak wiesz należy do wagi piórkowej 🙂

      • Widziałam nawet 2-3 latki w nosidłach. Każde dziecko jest inne :-). Mi już w kość zaczęło dawać, gdy mały zaczął ważyć 7 kg.

  • Dobrze wiedzieć, na przyszłość informacja na pewno się przyda.

  • Też mam w planach Tulę, super, że u Ciebie się sprawdza 😀

    • Tak się zakochałam, że drugą kupiłam 😀 Polecam z całego serca, szczególnie, że spędziliśmy teraz tydzień kompletnie bez wózka i dałyśmy radę z samą TULĄ 🙂

  • paula

    Ja mam Tule od wczoraj bylam na 2 krotkich spacerach i boli mnie kregoslup w odcinku szyjnym i krzyzowym…. byc moze to kwestia zlego wyregulowania ale nigdzie nie moge znalesc jak to zrobic bardziej szczegolowo. Jak Ty doszlas do prawidlowego zalozenia i wyregulowania Tuli?

    • Prawdopodobnie jest źle wyregulowana. Skontaktuj się z doradcą noszenia lub z Magdą z @nicminiewisi, powinny Cię dziewczyny nakierować i podpowiedzieć, co może być nie tak 🙂 Na fb jest też grupa nosimy w TULA – tam dziewczyny też pomagają sobie wzajemnie 🙂

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek (jedną z nich noszę jeszcze pod sercem), ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close