ScrollToTop

Kulinaria

Tradycyjny mazurek kajmakowy

  • Joanna Janaszek
  • 128
  • 4 komentarze

Przed ciążą byłam cukierniczą nogą. Z najprostszego ciasta potrafiłam zrobić zakalec, muffinkami można było zabijać i w zasadzie moje wszystkie próby pieczenia kończyły u babcinych kur. Nadeszła ciąża i…

Nagle jakby ktoś wręczył mi czarodziejską różdżkę! Biszkopty wyrastały tworząc czteroblatowe torty, murzynki i marchewkowe były najlepsze na świecie, ciastka rozpływały się w ustach, pavlova znikała w jeden wieczór, a ja piekłam i piekłam ciesząc się jak szalona, że w końcu mi to wychodzi. Ba, wychodzi i to jak! Po narodzinach Antosi czar prysł. A może to ja okazałam się zbyt leniwa i pamiętając ile czasu w ubiegłym roku zajęło mi przygotowanie tradycyjnego mazurka chciałam pójść na łatwiznę… W związku z tym tegorocznego mazurka robiłam cztery razy! Pomyślicie, że zwariowałam. Może trochę, ale jest to moje ulubione ciasto, które pojawia się na stole tylko raz w roku i jak dla mnie jest warte każdej minuty. Poza tym nie taki diabeł straszny i jak w końcu zrobiłam go tradycyjnie bez używania “nowoczesnych” sprzętów zajeło mi to godzinę. Łącznie musicie wygospodarować jednak ok. 2h, ale warto, naprawdę warto!

 

KRUCHE CIASTO

SKŁADNIKI:

 

  • 300g mąki krupczatki
  • 200g masła
  • 100g cukru pudru
  • 4 jaja (3 ugotowane żółtka, 1 surowe białko)
  • opakowanie cukru waniliowego
  • dżem z czarnej porzeczki (do posmarowania gotowego ciasta)

Jajka gotujemy na twardo i studzimy. Oddzielamy żółtka i przecieramy je przez drobne sitko.

Mąkę przesiewamy na stolnicę, wrzucamy pokrojone, zimne masło. Dokładnie siekamy. Dodajemy pozostałe składniki, szybko zagniatamy, formujemy kulkę i wkładamy do lodówki na 30min.

 

Rozgrzewamy piekarnik do 180°C. Ciasto wyjmujemy i 1/4 odkładamy na bok. Resztę wałkujemy na grubość ok. 3/4 cm – ja zrobiłam trzy małe prostokąty, ale możecie zrobić jeden. Układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Z ciasta, które odłożyliśmy na początku formujemy wałeczek i układamy go wzdłuż wszystkich boków, które uprzednio smarujemy białkiem. Spód nakłuwamy widelcem, a na bokach odbijamy ząbki widelca, żeby stworzyć ładny wzorek, smarujemy je również białkiem. Pamiętajcie, że boki powinny mieć ok 1cm, żeby kajmak nie rozlał nam się poza mazurka. Pieczemy ok. 7 – 10 min. na złoty kolor.

 

KAJMAK

SKŁADNIKI:

 

  • 500ml mleka (3,2%)
  • 400g cukru + 1 łyżka
  • 100g masła
  • 2 łyżki wody

Bierzemy patelnię lub rondel z szerokim dnem (im szersze, tym szybciej zrobimy kajmak). Przygotowujemy małą patelnię, na którą wsypujemy łyżkę cukru i wlewamy wodę – odkładamy w zasięgu ręki. Masło wyjmujemy, aby miało temperaturę pokojową. Do rondla lub na patelnię wlewamy mleko, wsypujemy cukier i gotujmy ciągle mieszając (na patelni zajęło mi to ok. 40 min., a w małym rondelku ponad 1,5h). Musimy wyczuć TEN moment. Masa powinna robić się coraz gęstsza, a kiedy skapnięta szybko zaschnie na talerzu zdejmujemy patelnię/rondel z ognia i szybko przygotowujemy karmel. Małą patelnię stawiamy na ogniu i czekamy, aż woda z cukrem stanie się gęsta i brązowa. Do lekko ostudzonej masy dodajemy karmel oraz masło i ucieramy. Masa powinna być lejąca, ale też szybko gęstniejąca.

 

Gotowe i ostudzone mazurki smarujemy cienką warstwą porzeczkowego dżemu i wylewamy na niego nasz kajmak. Mi wyszedł nieco za gęsty, więc musiałam rozprowadzić go nożem. Na koniec ozdabiamy migdałami, dynią, rodzynkami. Smacznego!

 

mazurek1

 

 

mazurek

Podobne wpisy - zapraszam do czytania

  • Nie jadłyśmy nigdy mazurka kajmakowego. Może za rok zrobimy, wygląda pysznie!

    • Joanna Janaszek

      Jest zdecydowanie wart pracy i grzechu 😀

  • Po każdym Moim wypieku kury były najedzone! 🙂 a co do Twojego postu o skalpelu. Po msc ćwiczeń (codziennie) 3,5cm w talii mniej 😉 + oczywiście ograniczenie cukru i 6 waidera. Efekty widać!:) powodzenia!

    • Joanna Janaszek

      Woow! Gratulacje!
      A co do kur… Szczęśliwe kury miałyśmy 😀

O mnie

Cześć! Jestem Asia i bardzo cieszę się, że tu trafiłaś. Jestem mamą dwóch córek (jedną z nich noszę jeszcze pod sercem), ukończyłam kurs Promotora Karmienia Piersią, a od 2016 roku współpracuję z grupą Bezpieczni zajmującą się bezpieczeństwem w podróży. Jestem założycielką pierwszej w Polsce grupy poświęconej fotelikom montowanym tyłem (RWF), do której Cię serdecznie zapraszam. Wychowuję w bliskości, cenię rozmowę i szczerość, uwielbiam fotografię i dobre jedzenie. Chcesz wiedzieć więcej? Rozgość się i zostań na dłużej! :)

Odwiedź nas na Instagramie

Close