Nasz kalendarz adwentowy – zawartość i wykonanie.

Nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że samodzielnie zrobię kalendarz adwentowy, a tu taki psikus – zrobiłam i do tego chcę Ci go pokazać. Pewnego dnia, całkiem spontanicznie stwierdziłam, że Tosia jest już na tyle duża, że będzie miała frajdę z codziennych niespodzianek. Zaczęłam zastanawiać się, co do niego włożyć i jak go wykonać. Początkowo myślałam o małych figurkach, które Młoda uwielbia, ale ceny trochę mnie odstraszyły, więc postanowiłam postawić na dobrze nam wszystkim znaną klasykę… Czytaj dalej

Trzy lata temu…

O tej porze siedzieli w autobusie jadąc na urodziny jej cioci. Pamięta ten dzień jak żaden inny, z każdym, najdrobniejszym szczegółem. Jak zawsze przyjęcieło huczne, mnóstwo gości, stoły uginały się od pysznego jedzenia, a atmosfera, którą roztaczała wokół siebie jej ciocia zawszeła magiczna. Czytaj dalej

Prezenty na Święta

Święta to wspaniały czas. Kojarzy mi się ze świątecznymi melodiami, pastorałkami, kolędami, zapachem przyprawy korzennej, krzątającą się w kuchni Babcią i  wyjątkowym smakiem czerwonego barszczu, który nigdy nie smakuje tak jak w Wigilię, kiedy robi go na specjalnym zakwasie. Święta to też czas obdarowywania najbliższych. Jedni uwielbiają wymyślać prezenty na Święta i biegać po sklepach w świątecznym pędzie, pozostali traktują to jak obowiązek, który po prostu trzeba odbębnić… Nieważne, w której grupie jesteś – ten wpis może Cię zainteresować. Czytaj dalej

Surówka jak z chińczyka według przepisu dziadka Antoniny

Mam ochotę głośno krzyczeć #omnomnom i ozłocić dziadka Tosi za ten przepis. Cztery osoby, dwa dni i surówka jak z chińczyka zniknęła, po prostu zniknęła w naszych brzuchach. Wszyscy uwielbiamy surówki dodawane w restauracjach i barach chińskich, a dziadek Antoniny metodą prób i błędów w końcu uzyskał idealny przepis na zalewę, który sprawia, że surówka smakuje jak z najlepszego chińczyka!  Czytaj dalej

Czy dziecko może wchodzić do kuchni?

Jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałoby pytanie postawione w tytule daje ono trochę do myślenia. Bo gorące, bo poparzyć się można, bo dzieci w kuchni mają  po prostu nie przeszkadzać. Więc, kiedy Antosia u swojej prababci chciała dotknąć kurka od piekarnika moja Babcia powiedziała: „A wiesz… Znałam taką dziewczynkę, która miała absolutny zakaz wstępu do kuchni, nawet progu nie przekraczała.”. Czytaj dalej