Scoot&ride czyli hulajnoga i rowerek w jednym.

Każde dziecko jest inne to nie tajemnica. Mojej dwulatce większą radość sprawi auto (mama brum, brum, brum, mama) niż lalka, ale jeżeli odwiedzisz nas i wręczysz jej buty to przebijesz nawet samochody. Ot, buty uwielbia od kołyski. Są jednak rzeczy, które kupujemy naszym dzieciom od lat i od lat niezmiernie wzbudzają w większości pociech zachwyt, hulajnoga i rower zdecydowanie do nich należą. A co jeżeli połączyć te dwie rzeczy w jedną całość? Coś takiego istnieje i nazywa się Scoot&ride. Czytaj dalej

#MyFirst7Jobs – Dlaczego wróciłam do Warszawy?

Długo zastanawiałam się jak ugryźć ten temat. Niby wiedziałam, co mam Ci do powiedzenia, co chcę tym wpisem przekazać, ale nie do końca wiedziałam jak to zrobić. Aż tu pewnego dnia trafiłam na wyzwanie #myFirst7jobs – genialna w swojej prostocie podróż w czasie na podstawie, której opowiem Ci, coło zanim znalazłam się w tym miejscu, w którym jestem obecnie, co wspólnego z tym wszystkim miał zakup fotelika samochodowego i dlaczego wróciłam do Warszawy. Czytaj dalej

Historia jakich wiele, niestety.

Piszecie do mnie codziennie, najczęściej powodem Waszych wiadomości są małe przyrosty. W większości sytuacji kieruję Was do doradców laktacyjnych. Mam wiedzę, ale nie zawszę mogę jej użyć, nie wtedy, kiedy chodzi o zdrowie i dobro Waszych dzieci. Służę radą i wsparciem, ale nie mogę wziąć na siebie odpowiedzialności  za ocenę stanu noworodka czy niemowlęcia na podstawie danych podanych przez internet. Są jednak przypadki, w których poza dodaniem otuchy i przywróceniem wiary w siebie, która tak skutecznie podkopywanawa przez lekarzy – tych, którzy w teorii stać powinni na straży naszego zdrowia i dbać, o to aby wspierać karmienie naturalne… Są sytuacje, w których po zebraniu krótkiego wywiadu mogę powiedzieć: karmcie się i śpijcie spokojnie, nie ma powodu do niepokoju. Czytaj dalej

Wsparcie laktacyjne na kieleckich porodówkach – WYNIKI ANKIETY cz. I

W marcu 2016 r. stworzyłam ankietę dotyczącą wsparcia laktacyjnego na kieleckich porodówkach w latach 2013-2016 i rozesłałam ją po kieleckich grupach związanych z macierzyństwem. Dzięki Wam w ciągu kilku miesięcy zebrałam ponad 340 odpowiedzi, za które każdej z Was z całego serca ogromnie dziękuję. Dzisiaj przedstawiam wstępne wyniki, których analiza niejednokrotnie przysporzyła mnie o ciarki na całym ciele. Jest źle, a wyniki ankiety jednoznacznie to potwierdzają.  Czytaj dalej

Moje wakacyjne HITy! Czyli mój wakacyjny niezbędnik.

Od pewnego czasu ze zbyt dużym natężeniem zamęczałam TT opowieściami jakich to ja odkryć genialnych  nie dokonałam w tym roku, jaki ten i tamten zakupł udany. No normalnie nie mogliśmy wybrać lepiej! Biedny TT co chwilę musiał potakiwać, że tak tak toł kolejny zakupowy strzał w dziesiątkę i kiedy potakiwanie weszło mu już w nawyk słysząc po raz setny raz, że ten kocyk taki fajny i praktyczny i ładny jeszcze do tego, wpadłam na pomysł, że zamiast zamęczać chłopa podzielę się tym wszystkim z Tobą – to zdecydowanie lepszy pomysł, aby stworzyć wakacyjne HITy, prawda? Czytaj dalej

Steamaster prasowacz parowy – czy warto?

Od ponad dwóch miesięcy jestem dumną posiadaczką różowego cudeńka do prasowania parą. Steamaster, bo o nim mowa zagościł w naszym domu jako alternatywa dla standardowego żelazka. Jesteś ciekawa jak sprawdził się w miejscu, w którym nikt nie lubi prasować? Czy warto go kupić i czy jest w stanie konkurować ze standardową deską do prasowania i żelazkiem? Chodź, wszystko Ci opowiem… Czytaj dalej

Muffinki marchewkowe – cupcakes.

Różne stany hormonalne zdecydowanie sprzyjają moim kuchennym podbojom. Na pewno kojarzysz ten dowcip – dlaczego kobieta jak ma okres gotuję pomidorową w pięciu garnkach? Bo TAAAAAAAAAAK! No właśnie… Muffinki marchewkowe o 1:00 w nocy ze świadomością, że następnego dnia muszę wstać w granicach 7:00 rano zalicza się akurat do PMS, ale na jedno wychodzi. Bo i tak bez kija nie podchodź. Czytaj dalej